Artur Górczyński – „Oczywiście, że czuję się oszukany przez rząd”

Legalna gra w pokera w internecie wciąż nie będzie dostępna w Polsce. Artur Górczyński udzielił w tej sprawie komentarza dla redakcji E-Playpoker.

Jak informowaliśmy już wcześniej, rząd nie prowadzi w tej chwili żadnych prac w tym zakresie. – Zupełnie mnie to nie zaskoczyło – komentuje specjalnie dla nas Artur Górczyński, były poseł, który przez lata walczył o uwolnienie pokera z podziemia.

Artur Górczyński – Przez 4 lata wypełniając mandat poselski walczyłem z niewiedzą innych posłów. Przedstawiałem dobre rozwiązania, przytaczałem liczby, statystyki. Korzystałem z doświadczeń duńskich czy brytyjskich, pokazywałem rozwiązania dobre i bezpieczne dla graczy, a jednocześnie przynoszące zwiększenie wpływów do budżetu. Wszystko na nic. Po zakończeniu kadencji, jeszcze przez rok po zmianie rządów uczestniczyłem w pracach sejmowych komisji, które pracowały nad nowelizacją ustawy. Już wtedy działy się dziwne rzeczy. Wydawało się, ze jesteśmy w stanie przekonać rząd PiS do dobrych rozwiązań, jednak wszystko rozpadło się w przeciągu miesiąca i z jakiegoś powodu postawiono na zmonopolizowanie rynku gier hazardowych. Pojawiło się kilka ciekawych „przecieków” na ten temat ale to nie jest historia na dziś – mówi były poseł.

Nasuwa się więc zatem pytanie, czy w ogóle była kiedykolwiek szansa na uwolnienie pokera on-line?

– Od momentu zerwania prac nad projektem liberalizacji i postawieniu przez PiS na monopol było jasne, że batalia jest przegrana. Przynajmniej ja nie widziałem – i co gorsze nadal nie widzę – szans na pozytywne zmiany. I nie chodzi tu tylko o pokera, ale też o zakłady bukmacherskie czy tzw. automaty do gier – odpowiada były poseł.

Górczyński odpowiada też wprost na pytanie, czy czuje się oszukany przez obecny rząd.

– Oczywiście! Choć szczerze muszę przyznać, że nie wierzyłem w liberalizację w momencie, kiedy PiS przejmował władzę. Jednak gdy doszło do rozmów z zainteresowanymi podmiotami i wspólnych prac nad nową ustawą, byłem miło zaskoczony. To były cztery miesiące wytężonych prac i przesyłania dokumentów pomiędzy ministerstwem finansów a – nazwijmy to – stroną społeczną. Trochę śmieszyły mnie te prace na odległość, bo w sumie nigdy nie zostaliśmy zaproszeni do ministerstwa. Nie wiem dlaczego, ale nie to było jednak najważniejsze. Prace układały się dość dobrze do chwili, gdy strona rządowa nagle zamilkła. Po około miesiącu od tej chwili zamiast nowego projektu ustawy przedstawiono na konferencji prasowej nowelizację bubla prawnego, jakim był obowiązujący projekt Platformy Obywatelskiej. W ten sposób wprowadzono monopol. Choć trzeba zauważyć, że nie w całej branży hazardowej.

Przecież zakłady bukmacherskie nie są państwowe. Ciekawe, prawda? Kolejny raz zostaliśmy oszukani, kiedy konferencję prasową zwołał minister Gowin. Wraz ze swoimi współpracownikami obiecywali nam, ze mają gotowe poprawki, które spowodują, że poker wróci do normalności. Ponieważ dodatkowo uwalniały rynek bukmacherski, to w konferencję dał się nawet wrobić prezes PZPN Zbigniew Boniek! Wszystkie te zmiany miały ponoć akceptację Jarosława Kaczyńskiego. I co? I okazało się, że to było kolejne kłamstwo. Dlatego nie tylko ja, ale my wszyscy czujemy się oszukani. Chciałbym jednak dodać, że nie powinniśmy zapominać o tym, co w tej kwestii robiła PO! I tu właściwie kończą się nadzieje na normalność pokera w Polsce. Jeśli nawet dojdzie do zmiany władzy i rząd stworzy Koalicja Europejska, Obywatelska czy jak ją nie nazwą, to i tak będzie to powrót do przeszłości – załamuje ręce.

Co zatem musi się stać, by wreszcie można było grać w Polsce w pokera w sieci?

Artur Górczyński odpowiada:

– Najprościej gdybym odpowiedział, że nie wiem i miałbym spokój. Jednak należę do osób, które nie idą na łatwiznę, więc powiem! I to co powiem, nie dotyczy tylko pokera czy ogólnie ustawy hazardowej. Dotyczy wielu aspektów naszego życia. Zmiany będą możliwe wtedy, jak z Sejmu przegonimy wszystkich tych, którzy siedzą tam już od ponad ćwierć wieku. Już dawno oderwali się od rzeczywistości i nie są w stanie wczuć się w oczekiwania wyborców. Nie chcę wchodzić głęboko w politykę, ale może zamiast uświadamiać twardogłowych polityków, zacznijmy uświadamiać społeczeństwo. I to nie tylko w kwestii pokera. Czas dorosnąć do zmian. Czas nauczyć się dokonywania dobrych wyborów, nie wyborów politycznych. Czas na nowe osoby, otwarte na zmiany. Tylko wtedy jesteśmy w stanie wywalczyć normalność. Także w kwestii pokera. Proszę zauważyć, że kiedyś bardzo aktywnie działał w tej sferze np. Wolny Poker.

Od kilku lat właściwie nie słyszymy o tej organizacji. Chłopaki się wypalili i wcale się im nie dziwię. Inni pokerzyści zajmują się grą w krajach, gdzie politycy już dawno zrozumieli, że poker to gra umiejętności, jak szachy czy brydż. Że festiwale pokerowe to reklama miejsc, w których są rozgrywane. To zyski dla budżetu gmin, miast i państwa. Zobaczmy choćby, ile zyskaliśmy na organizacji Mistrzostw Europy! Oczywiście to nie ta skala, ale jednak. Poker to także turnieje charytatywne niosące pomoc potrzebującym. Chcąc krótko odpowiedzieć na pytanie, co musi się stać, by wreszcie w Polsce można było grać legalnie w pokera online?

Powiem tak – do pokera musimy dorosnąć, jako politycy i jako społeczeństwo. Jak długo będzie trwał ten proces? To zależy tylko od nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *