Bomba w górę, ceny również…

W tym roku inauguracja kolejnego sezonu wyścigowego na Służewcu zazębia się z Wielką Nocą, więc przy wielu świątecznych stołach sprawy wyścigowe będą jednym z tematów rozmów i dyskusji.

Wielkanocna tradycja została wielokrotnie opisana we wszystkich mediach, dlatego jako temat świątecznego felietonu wybrałem jednak wyścigi, których jestem pasjonatem od 46 lat. Tym bardziej że w tym roku zamiast euforii związanej z wyczekiwaną od listopada inauguracją nowego sezonu powiało ze Służewca chłodem. Nowa dyrekcja służewieckiego oddziału Totalizatora Sportowego podniosła bowiem ceny wejściówek. I to znacznie, co może zniechęcić wielu potencjalnych gości do odwiedzania zabytku przy Puławskiej 266.

Z zupełnie niezrozumiałą dla mnie i wielu innych tendencją do podnoszenia cen biletów tak wejściowych, jak i w końskim totalizatorze, walczę od wielu lat. Bez widocznych efektów. Prawdą jest, że państwowa spółka Totalizator Sportowy uratowała w 2008 r. wyścigi konne przed upadkiem, przejmując zabytek w trzydziestoletnią dzierżawę. Prawdą jest jednak także to, iż poza wyremontowaniem trybuny honorowej, łaźni, z której i tak nie można korzystać, siodlarni oraz skąpymi nakładami na organizację kolejnych sezonów, dzierżawca tego fantastycznego obiektu niczego spektakularnego nie dokonał.

A plany były kosmiczne. Na stronie internetowej Toru Służewiec same ochy i achy:

„Tor Wyścigów Konnych to perła architektury hippicznej na skalę światową, dlatego to nasz obowiązek, by przywrócić go mieszkańcom Warszawy. Uczynić bardziej atrakcyjnym, jednocześnie zachowując i rozwijając podstawową jego funkcję, jaką są wyścigi konne… Tor Wyścigów Konnych na Służewcu jest dla Totalizatora Sportowego miejscem strategicznym”.

Te szumne deklaracje okazały się tak zwanym picem na wodę. Po 10 latach dzierżawy jakoś nie widać, by stołeczny hipodrom był dla decydentów z TS miejscem strategicznym. Z wieloletnich obserwacji wynika, że Służewiec jest dla nich dzisiaj bardziej kulą u nogi, bądź też piątym kołem u wozu. Jak zwał, tak zwał….

Więcej: passa.waw.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *