Budżet zarabia także na opłatach za Eurojackpot

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Brak ocen)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Kwota płacona przez Totalizator Sportowy za możliwość organizowania loterii w Polsce to wynagrodzenie, a nie wkład na wspólne przedsięwzięcie – orzekł WSA w Warszawie.

Chodziło o opłatę uiszczoną w związku z przystąpieniem do międzynarodowej umowy o prowadzenie gry liczbowej Eurojackpot. Spółka Skarbu Państwa przekonywała, że loteria jest wspólnym przedsięwzięciem – prowadzonym w formie spółki cywilnej – i że wniesiona przez nią opłata za przystąpienie do tej umowy jest bez VAT. We wniosku o interpretację spółka podała, że wysokość opłaty jest obliczana przez podział kwoty 20 mln euro przez liczbę mieszkańców wszystkich krajów, które biorą udział w grze, a następnie przez pomnożenie wyniku przez liczbę mieszkańców kraju, który się dołącza.

Spółka argumentowała, że nie dochodzi tu do świadczenia usług w zamian za wynagrodzenie, i w związku z tym VAT byłby nienależny.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przypomniał jednak, że czynność jest opodatkowana, jeżeli istnieje bezpośredni związek pomiędzy świadczoną usługą a otrzymanym świadczeniem. W tym wypadku zapłacona przez Totalizator kwota jest wynagrodzeniem za możliwość prowadzenia loterii w Polsce i powinna być opodatkowana – uznał. Zgodził się z nim Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Stwierdził, że w związku z przystąpieniem do spółki cywilnej i wniesieniem obowiązkowej opłaty spółka otrzymuje konkretne świadczenie.

„W przeciwnym razie spółka nie mogłaby prowadzić loterii w Polsce i czerpać zysków z tego tytułu”

– tłumaczył sędzia Włodzimierz Gurba.

Wyrok jest nieprawomocny.


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *