Gra wokół salonu gry. Czy w Szymanowie powstanie kasyno?

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Inwestor stara się o ulokowanie kasyna z hotelem i restauracją w Szymanowie. Rośnie sprzeciw mieszkańców. Z przedsięwzięcia raczej nie są zadowolone także władze miasta.

Przedsiębiorca planuje zagospodarowanie istniejącego, dość dużego (około 4 tys. m kw. powierzchni użytkowej) budynku przyległego do szosy z Baniochy do Konstancina-Jeziorny. Jednak aby otrzymać zgodę od Ministerstwa Finansów na umiejscowienie kasyna, których na Mazowszu jest ograniczona liczba, musi wcześniej uzyskać pozytywną opinię rady miejskiej dla przedsięwzięcia. Z zapowiedzi burmistrza Dariusza Zielińskiego wynika, że radni Góry Kalwarii przyjmą stanowisko w tej sprawie jeszcze w czerwcu.

Przed długim majowym weekendem władze miasta, a także przedstawiciele mieszkańców Szymanowa i pobliskiego Solca spotkali się z inwestorem, aby poznać szczegóły przedsięwzięcia. Przekonywał on, że lokalizacja hotelu z kasynem zwiększy prestiż gminy i przyniesie dodatkowe dochody w postaci podatku od nieruchomości i działalności gospodarczej (w sumie około 100 tys. zł). U mieszkańców przeważają jednak obawy. Renata Mateńko, sołtys Szymanowa zapowiada, że w najbliższym czasie w okolicy ruszy zbiórka podpisów przeciwko lokalizacji kasyna.

Tuż obok budynku, w którym miałby być otwarty lokal, znajdują się dwa bloki zamieszkane przez 24 rodziny – przekonuje pani sołtys. – Kasyno, byłoby czynne przez całą dobę, ale większość klientów odwiedzałoby je nocą, czego inwestor nie ukrywał. To oznacza uciążliwości. Chodzi głównie o samochody przyjeżdżające i odjeżdżające z parkingu w późnych godzinach oraz migające reklamy świetlne. Blisko bloków znajdowałby się także ogródek restauracji na tarasie – dodaje.

Mieszkańcy martwią się także o bezpieczeństwo. O ile samo kasyno i lokal miałoby ochronę, niezadowoleni i czasem awanturujący się klienci byliby wypraszani za drzwi i pozostawieni sami sobie.

A jeśli któryś będzie on chciał wyładować swoją agresje z przegranej? – pyta Andrzej Posiewka, rady i sołtys pobliskiej Łubnej. – Mieszkańcy są przeciwni takiej inwestycji, a ja wraz z nimi. To żaden prestiż dla Góry Kalwarii, ale zagrożenie – uważa. Oponenci boją się, że duże pieniądze (związane – ich zdaniem – z grą w kasynie) mogłyby ponadto przyciągnąć przestępczość.

Całość czytaj na: piasecznonews.pl


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *