Gracze nie będą mogli dotykać kart

kasyna

Kasyna i hotele w stolicy rozrywki w stanie Nevada zaczną się otwierać na początku czerwca, ale na nowych zasadach.

Gospodarka Las Vegas w jednej trzeciej opiera się na kasynach, hotelach, restauracjach, barach i klubach nocnych, które rocznie odwiedzają miliony przybyszy z kraju i ze świata. Przyjeżdżają na konferencje, sympozja, a przede wszystkim dla rozrywki.

W tym tygodniu Las Vegas poczyni pierwsze kroki ku otwarciu. Jak zmienią się zasady? Gracze nie będą mogli dotykać kart; przy stołach do black jacka będą mogło usiąść najwyżej trzy osoby oraz cztery do pokera; maszyny do gry będą rozstawione dalej od siebie; wszędzie oznakowania będą przypominać gościom o konieczności trzymania dystansu.

Nie będzie można zjeść w słynnych bufetach, gdzie goście chodzą od stołu do stołu i nakładają sobie porcje na talerz ze wspólnego półmiska. Zamknięte będą kluby nocne. Nie wiadomo, kiedy będzie można zorganizować konwencję w Las Vegas albo iść na spektakularne przedstawienie np. Cirque de Soleil, koncert czy wydarzenie sportowe.
Takie warunki dyktuje pandemia. Eksperci zastanawiają się jednak, czy ograniczone Las Vegas przyciągnie turystów.

Nikt nie przyjeżdża tu, żeby spędzić czas samotnie. To miejsce, gdzie się jedzie, żeby bawić się wśród ludzi – mówi w wywiadzie dla „NYT” Brian Labus z University of Nevada, który jest członkiem grupy doradczej gubernatora Steve’a Sisolaka.

Przed pandemią ponad 3 miliony turystów odwiedzało to miasto w ciągu miesiąca. Od grudnia do lutego br. dochody z hazardu do stanowego budżetu przekroczyły miliard dolarów.

Całość czytaj na: rp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *