Istota czynnego żalu w kasynie

Stało się to w czerwcu 2016 r. i polegało na złożeniu pisma, w którym członkowie zarządu jednego z kasyn w Polsce opisali wszystkie okoliczności czynu i przyznali, że powinni byli odprowadzić zaliczki na podatek.

Sprawa dotyczyła kasyna, którego pracownicy dostawali od gości napiwki. Spółka prowadziła ich rejestr, bo taki obowiązek nakładały na nią przepisy ustawy o grach hazardowych (Dz. U. z 2018 r. poz. 165 ze zm.). Nie odprowadzała jednak od nich zaliczek na PIT, mimo że – jak stwierdził fiskus w trakcie kontroli – miała taki obowiązek jako płatnik.

Naczelnik urzędu zwlekał ponad rok z wydaniem decyzji o odpowiedzialności spółki jako płatnika. Wydał ją dopiero 12 grudnia 2017 r., na dwa tygodnie przed przedawnieniem zobowiązania. Kasyno odwołało się od tej decyzji. Uważało, że napiwki nie były przychodem pracowników ze stosunku pracy, a jeśli w ogóle miałyby być opodatkowane, to jako darowizny od klientów.

Dyrektor izby skarbowej rozpatrzył odwołanie już po upływie pięcioletniego terminu przedawnienia. Uważał, że ma do tego prawo, bo doszło do zawieszenia biegu terminu przedawnienia wskutek wszczęcia postępowania karnoskarbowego (art. 70 par. 6 pkt 1 ordynacji podatkowej). Zarówno spółka, jak i jej pełnomocnik zostali o tym zawiadomieni przed upływem pięcioletniego terminu.

Zapłata była później Sprawę komplikowało jednak to, że na pół roku przed wszczęciem postępowania karnoskarbowego członkowie zarządu kasyna złożyli czynny żal. Z kodeksu karnego skarbowego wynika, że złożenie czynnego żalu powoduje zaniechanie ukarania sprawcy (art. 16 par. 1 kodeksu karnego skarbowego, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1958 ze zm.). Kasyno uważało więc, że nie było podstaw do wszczęcia postępowania karnoskarbowego, a tym samym zobowiązanie podatkowe już się przedawniło. Dodatkowo powoływało się na postanowienie o umorzeniu tego postępowania w 2018 r.

Fiskus zwrócił jednak uwagę, że złożenie czynnego żalu wymaga uregulowania uszczuplonej należności (zgodnie z art. 16 ust. 2 kodeksu karnego skarbowego).

W tej sprawie tak nie było, bo zaległość została wpłacona dopiero w maju 2018 r. I dopiero wtedy wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa
– wskazywał fiskus.

Przekonywał więc, że doszło do zawieszenia biegu przedawnienia. Kasyno broniło się, że nie zapłaciło należności od razu, bo nie wiedziało, ile ma zapłacić. Czekało na decyzję, która to określi. Zaległość uregulowało zaraz potem, gdy decyzja ta stała się ostateczna, a organ wezwał do zapłaty.

Skoro jednak członkowie zarządu złożyli czynny żal, to nie można ich za ten czyn karać
– argumentowała spółka.

W odpowiedzi fiskus podkreślał, że czynny żal jest nieskuteczny, jeżeli nie wiąże się z natychmiastowym uregulowaniem należności.

Nie trzeba od razu płacić.

Sprawa była już raz rozpatrywana przez WSA – w kwietniu br. (sygn. akt III SA/Wa 1799/18), ale sąd odroczył wtedy publikację wyroku. Dziś ma więc się rozstrzygnąć, czy złożenie czynnego żalu bez natychmiastowej zapłaty było skuteczne i czy w efekcie doszło do przedawnienia zobowiązania podatkowego.

Więcej czytaj: Gazeta Prawna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *