Lootbox – hazard dla początkujących

Lootboxy to cyfrowe pudełka o nieznanej zawartości. Wirtualna zabawka znalazła się pod obserwacją rządów. Coraz więcej państw dostrzega w nich wyraźne cechy hazardu i myśli nad stworzeniem regulacji. Dla gamingowego biznesu będzie to z pewnością duży cios.

Idea stojąca za lootboxem jest prosta. Jak opisuje Adam Bednarek, wystarczy włączyć grę sieciową i rozegrać jeden mecz :

„Na koniec losuje się wspomnianego lootboxa lub kupuje się go za realne pieniądze. Skrzynkę otwieramy i zawsze znajdujemy w niej pakiet losowych rzeczy.”

Zazwyczaj to dodatkowe elementy, które nijak nie wpływają na rozgrywkę. Ot nowy strój dla bohatera, „skórka” moro na karabin czy fikuśny kapelusz na głowę. Miłe urozmaicenie, którym możemy się pochwalić przed innymi graczami. Albo sprzedać i zarobić sporo pieniędzy – pewna wirtualna skórka do broni w „Counter Strike: Global Offensive” została sprzedana za 61 tysięcy dolarów. Im bardziej unikatowy przedmiot się trafi, tym większa szansa na czysty zysk”.

Popularny jak pudełko

Popularność lootboxów jest tak duża, że YouTube od dawna jest zalewany filmikami, na których gracze otwierają je i prezentują, co tym razem udało im się wylosować. Im rzadszy sprzęt, tym lepiej. Skala tego zjawiska jest na tyle duża, że rządy Belgii i Holandii dążą do usunięcia lootboxów z lokalnych wydań gier. Reszta świata jest bardziej powściągliwa, ale przestała się biernie przyglądać zjawisku. Polska oraz 14 innych europejskich państw, jak Wielka Brytania, Francja i Włochy, oraz komisja hazardowa z Waszyngtonu podpisały specjalny dokument. Jego celem jest doprowadzenie do uregulowanie kwestii loot boksów. Polskę reprezentował Paweł Gruza, były podsekretarz Ministerstwa Finansów.

Jakie prawne kwestie stoją za tym, by w ogóle interesować się kwestią pudełek pełnych cyfrowej zawartości? Dla WP Tech proces ten opisuje Marcin Jarczewski, radca prawny z kancelarii Lawmore.

„Zgodnie z opiniami właściwych regulatorów, na gruncie większości regulacji obowiązujących w Europie czy w USA niezbędne dla uznania danej gry za grę losową jest, by spełniała co najmniej trzy cechy. Musi być odpłatna, mieć charakter losowy – zatem jej wynik będzie zależał od przypadku, w tym, że wynik rozgrywki nie będzie grającemu znany, oraz musi umożliwiać osiągnięcie wygranej o wymiernym charakterze, pieniężnym lub rzeczowym. Tak jak uznanie, że odpłatny loot boks spełnia pierwsze dwie z tych cech nie wydaje się szczególnie kontrowersyjne, tak trzecią z nich najczęściej uznaje się za niespełnioną”

Jak tłumaczy dalej Jarczewski, przyjmuje się bowiem, że uzyskane po otwarciu lootboxa  przedmioty wirtualne nie mają wartości, nie mają charakteru wygranej pieniężnej ani rzeczowej. Oceny tej nie zmienia nawet potencjalna możliwość późniejszej odsprzedaży za „prawdziwe” pieniądze wylosowanych przedmiotów. Istotne jest bowiem, że gracz nie może spieniężyć wygranej w samej grze.

„Polski ustawodawca, prowadząc w ostatnich latach dość radykalną walkę o uregulowanie polskiego rynku hazardowego, wprowadził bardzo szeroką definicję gier hazardowych, w szczególności gier na automatach. Zgodnie z ustawą o grach hazardowych, takowymi są gry na urządzeniach mechanicznych, elektromechanicznych lub elektronicznych, w tym komputerowych, oraz gry odpowiadające zasadom gier na automatach urządzane przez sieć Internet o wygrane pieniężne lub rzeczowe, w których gra zawiera element losowości”

– podkreśla prawnik.

Słowem – lootboxy jak najbardziej mogłyby kwalifikować się do tego, aby zainteresowało się nimi Ministerstwo Finansów. Co jednak najistotniejsze w kontekście lootboxów, zgodnie z ustawą dana gra może zostać uznana za grę na automatach nawet w przypadku, gdy gracz nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek wygranej. Ale tylko wtedy, gdy gra organizowana jest przez dostawcę w celach komercyjnych i zawiera cechy losowości – mówi Marczewski. Jego zdaniem, w odróżnieniu od większości europejskich ustawodawstw, polska ustawa o grach hazardowych może zawierać podstawę do uznania, że umieszczane w produkcjach producentów gier odpłatne lootboxy stanowią gry hazardowe na gruncie polskiej ustawy hazardowej. Spełnia bowiem dwie przesłanki: przesłankę komercyjnego charakteru oraz przesłankę losowości.

– Wydaje się jednak, że polski regulator nie planuje tak otwartej konfrontacji z producentami gier jak regulator belgijski. Deklaracja podpisana przez Ministra Finansów skupia się na wyrażeniu zaniepokojenia zacieraniem granic między hazardem a grami komputerowymi – mówi Marczewski. – Akcentuje wolę dialogu z rynkiem producentów gier w celu wypracowania postanowień, które, jak można przewidywać, skupiać się będą w pierwszej kolejności na zapewnieniu mechanizmów ochrony nieletnich przed tą formą mikropłatności – uważa.

Z drugiej strony, polska ustawa hazardowa upoważnia Ministra Finansów do rozstrzygnięcia, z urzędu albo na wniosek, czy gry lub zakłady spełniające cechy opisane są ustawie są m.in. grami losowymi czy grami na automatach. W kontekście kontrowersji dotyczących loot boksów wydaje się wskazane, by Minister Finansów z własnej inicjatywy dokonał takiej interpretacji.

„Przystąpienie Polski do deklaracji mającej na celu uregulowanie kwestii lootboxów należy uznać za krok we właściwym kierunku. Lootboxy zawierają w sobie element losowości a tam, gdzie taki element się pojawia możemy mówić o loterii, która zgodnie z ustawą z dnia 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych, stanowi hazard. O ile mówimy o grach w modelu free-to-play, w których gracz nie płaci za grę, a lootboxy stanowią jedynie element rozrywki, to trudno doszukiwać się w nich loterii”
– uważa prawniczka Lucyna Warda.

Wynika to z prostego faktu, że twórca gry nie dodaje lootboxów w celu osiągnięcia zysku, co dla gracza oznacza, że nie ponosi on ryzyka utraty określonej kwoty pieniężnej przy jednoczesnej szansie uzyskania bliżej nieokreślonych korzyści. Inaczej jest w grach płatnych w których, aby otrzymać lootbox należy najpierw za niego zapłacić, przy czym gracz nigdy nie wie za co płaci. Te dwa elementy – odpłatność i losowość – mogą stanowić podstawę do uznania lootboxów za hazard, opisuje Warda. Dlatego istotne jest dla branży, aby tak uregulować tę kwestię, by twórcy gier dokładnie określali zasady działania lootboxów w ich grach. Pozwoli to wyeliminować element hazardu, zachować przejrzystość i uczciwość wobec graczy oraz zlikwidować efekt zaskoczenia i rozczarowania, podkreśla.

Kwestia lootboxów na pewno powróci na palestrę i do mediów. Przykłady Belgii oraz Holandii mogą stanowić element napędowy dla uregulowań prawnych w innych państw UE, także w Polsce. To będzie spory cios dla największych deweloperów, bo tylko w 2018 roku wartość skórek, które również znajdują się w lootboxach, przekroczy 10 miliardów funtów.

Zródło: wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *