Małżeństwo wygrało milion funtów, który przeznaczy na leczenie córki

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Brak ocen)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

W poprzednim tygodniu Adam i Amy Pryor wygrali na loterii EuroMillions Millionaire Maker milion funtów, który przeznaczą na leczenie swojej chorej córki.

A jednak cuda się zdarzają, ponieważ inaczej nie można nazwać tego, co przydarzyło się małżeństwu Adama i Amy Pryor, którzy stanęli przed widmem bankructwa spowodowanego kosztowną opieką nad ich chorą córką. W zeszłym tygodniu wygrali na loterii milion funtów, który przeznaczą w całości na leczenie dziecka.

Adam i Amy mają 8-miesięczną córeczkę Charlotte, która od urodzenia jest chora. Jej stan jest na tyle poważny, że dziewczynka wymaga stałej opieki w dzień i w nocy. Kilka tygodni temu Amy Pryor podjęła trudną decyzję o rezygnacji z pracy zawodowej na rzecz opieki nad własną córką. Adam zdecydował się pracować nadal i ledwie starczało mu czasu na widywanie się ze swoją rodziną, co nie ułatwiało im życia.

Jednak teraz małżeństwo planuje swoje pierwsze prawdziwe wakacje razem z córeczką, ponieważ dzięki wygranej na loterii mogą sobie pozwolić na to i na wiele więcej. Najważniejsze jest jednak, że mała Charlotte będzie miała odpowiednią opiekę.

Nigdy nie wierzyłem w przeznaczenie, ale w tym przypadku myślę, że zacznę w to wierzyć, ponieważ nasza wygrana idealnie zbiegła się w czasie. A jeszcze tydzień temu nasza przyszłość rysowała się w bardzo ponurych barwach. I teraz, gdy najbardziej potrzebujemy pieniędzy, fortuna się do nas uśmiechnęła – powiedział Adam Pryor.

Właśnie miałem wychodzić do pracy, gdy zobaczyłem email, ale myślałem, że chodzi o małą kwotę, więc go zignorowałem. Jakąś godzinę później ponownie zalogowałem się na pocztę, żeby sprawdzić wysokość wygranej. Przecierając oczy ze zdumienia myślałem najpierw, że wygraliśmy 1 000 funtów, dopiero później mój spóźniony i widocznie zaspany mózg przyjął do wiadomości, że zer w naszej wygranej jest o wiele więcej – opowiedział Adam.


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *