Miliony na loteriach rozpalają nasze umysły

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

W filmie „Dwa miliony napiwku” policjant dzieli się z kelnerką swoją wygraną na loterii. Ta historia wydarzyła się naprawdę. Cóż, większe szanse mamy jednak, gdy sami gramy. A jak pokazują statystyki, chętnie losowi pomagamy. Totalizator Sportowy policzył, że w Lotto gra co drugi dorosły Polak.

O popularności gier liczbowych niech świadczy wynik finansowy TS, który za ubiegły rok był rekordowy i wyniósł ponad 5,6 mld zł! W całej Polsce sieć sprzedaży totolotka to ponad 17,4 tys. punktów, w tym tylko 884 należy do Totalizatora, a pozostałe działają np. w sklepach osiedlowych, salonikach prasowych.

Które są szczególnie szczęśliwe, gdzie wygrane padają najczęściej?

Otóż w dużych miastach. Dla przykładu w Warszawie od 1996 roku odnotowano 115 „szóstek” w Lotto i Lotto Plus, w Katowicach w tym czasie – 16.

„W pierwszym półroczu 2018 roku w Lotto przynajmniej raz zagrało 55 proc. naszych klientów. Zainteresowanie grą wzrasta wówczas nawet kilkakrotnie:

– podsumowuje Aida Bella, rzeczniczka Totalizatora Sportowego. Tradycyjnie już popularność gry rośnie, gdy wzrasta stawka, czyli wysokość kumulacji.

Szóstka w lotto to pestka w porównaniu z Eurojackpot.

Tylko w pierwszym półroczu 2018 roku padło w Lotto aż 26 głównych wygranych. Te rekordowe poruszają wyobraźnię. Najwyższa w historii jest ta ubiegłoroczna ze Skrzyszowa w woj. małopolskim – wyniosła ponad 36,7 mln zł. Drugi rekordowy wynik odnotowano w sierpniu 2015 roku w Ziębicach w woj. dolnośląskim – ponad 35 mln zł. A kolejny w 2012 roku w Gdyni, gdzie gracz wygrał ponad 33,7 mln złotych.

W Pabianicach padła pierwsza w lipcu „szóstka” w Lotto. Pieniądze otrzyma gracz, który kupił los w punkcie przy ul. Moniuszki 33b. Gracz kupił kilka kuponów i grał na „chybił trafił”. Jego szczęśliwe liczby to 3, 16, 20, 31, 46, 48. Wartość wygranej wyniosła 2.321.917,50 zł. O szczęściu może mówić również osoba, która kilka dni temu wygrała milion złotych w niewielkim Trębaczewie w woj. łódzkim.

Wysokie wyniki w Lotto to jednak nic w porównaniu z pieniędzmi, jakie można wygrać w Eurojackpot. To europejska gra liczbowa, w której udział bierze 18 państw: Chorwacja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Włochy, Węgry, a od września 2017 roku również Polska. W każdym losowaniu gwarantowana pula na wygrane pierwszego stopnia to 10 mln euro (czyli: 10 mln to minimalna główna wygrana), a w grze występuje 12 stopni wygranych.

Szansa na wygraną dowolnego stopnia wynosi 1 do 26. Szansa na główną wygraną w Eurojackpot: 1 do 95 344 200. Maksymalnie główna wygrana może wynieść 90 milionów euro. Pierwsze losowanie Eurojackpot z udziałem polskich graczy odbyło się 15 września 2017.

„To gra, do której Polacy już się przyzwyczaili. Przyciągają ich bardzo wysokie wygrane, także tych niższych stopni. Nasi klienci wiedzą też, że do wygranych najwyższych stopni odnotowanych w danym losowaniu w Polsce doliczamy nadwyżkę wynikającą z korzystnej wymiany kursowej złotego na euro. To oznacza, że polscy gracze wygrywają więcej niż inni.”

– przyznaje Aida Bella

W minionym półroczu w Eurojackpot przynajmniej raz zagrało 4 proc. polskich miłośników gier liczbowych. Rekordowa jak do tej pory wygrana w Eurojackpot w Polsce padła 29 czerwca 2018 w Świeradowie Zdroju w woj. dolnośląskim. Była to wygrana drugiego stopnia w wysokości 26 mln 597 tys. 867, 60 zł, a szczęśliwymi liczbami okazały się: 9, 18, 30, 47, 48 oraz 4, 6.

Druga najwyższa wygrana została zanotowana w miejscowości Wiązownia w woj. mazowieckim – ponad 7,1 mln zł, a trzecia w Radomsku – ponad 5,8 mln zł.
Nadal czekamy na pierwszą w historii polską główną wygraną w Eurojackpot.

– To z pewnością zdecydowanie przysporzy popularności grze – dodaje rzeczniczka. Ale i tak liczba szczęśliwych losów robi wrażenie: od uruchomienia gry w naszym kraju odbyło się już kilkadziesiąt losowań, w których odnotowano w Polsce 1 mln 587 tys. 555 wszystkich wygranych (dane z początku lipca) o wartości 153 mln 302 tys. 663,30 złotych.

Jak wygram, rzucę pracę

Druga wygrana II stopnia w historii Eurojackpot w Polsce padła w Radomsku jesienią ubiegłego roku. Mieszkaniec Radomska zgarnął 5 815 561,60 zł.

Kto – z ręką na sercu – choć raz nie zagrał?

– Najczęściej w Lotto i Mini Lotto – deklaruje Zdzisław Amanowicz. Trzy razy próbował szczęścia w Eurojackpot. – Zrezygnowałem, bo szanse na wygraną są zbyt małe. To pic na wodę. Niemal niemożliwe jest zdobycie głównej wygranej w tej loterii -uważa. Ale ma na koncie kilka „trójek” w Lotto i jedną „czwórkę”. – Dostałem jakieś 250 zł. Nie mam żadnego sposobu na wygraną. Gram na chybiłtrafił. Traktuję grę jako zwykłą rozrywkę, nigdy jako szansę na wzbogacenie się – wyjaśnia.

Regularnie w Lotto i Mini Lotto gra Maciej Cybis. – Zazwyczaj typuję na chybił-trafił. Kiedyś miałem taki sposób, że puszczałem wielokrotnie te same numery w różnych losowaniach, ale zrezygnowałem. Chyba po prostu nie były szczęśliwe – wspomina. Czasami trafia „trójkę”, rzadziej „czwórkę”. – Nagrody zwykle nigdy nie są wyjątkowo duże, ale zawsze cieszą. Dla mnie to rozrywka, a większą satysfakcje sprawia mi samo trafienie numerów, niż wygrana pieniężna – dodaje.

Szczęścia w Eurojackpot próbował również pan Eugeniusz. Wysyła też kupony Lotto. – Ale sporadycznie. Gdy już udawało mi się coś wygrać, zwykle były to bardzo niewielkie sumy – opowiada. Też gra na chybił-trafił i wie, co by zrobiłby, gdyby trafił „szóstkę”.

-Prawdopodobnie pożegnałbym się z moim dotychczasowym pracodawcą – śmieje się. No to gdzie grać, żeby wygrać To pytanie, na które w Totalizatorze Sportowym nie ma łatwych odpowiedzi. Punkty Lotto powstają i znikają, zmieniają adresy, a gracze denerwują się, że te podobno szczęśliwe nie istnieją. Dlatego taka lista nie została stworzona.

Gry losowe mają to do siebie, że nigdy nie wiadomo, czy i gdzie padnie wygrana.

„Szóstka” może paść zarówno w dużym mieście, jak i w małej wsi. Niemniej statystycznie większe szanse na wygrane są w dużych miastach. Wynika to z rachunku prawdopodobieństwa. W końcu tu jest więcej punktów sprzedaży, więcej graczy, którzy kupują więcej zakładów i grają częściej. I więcej wydają. Dlatego niezmiennie na liście miejscowości, w których pada najwięcej głównych wygranych jest Warszawa.

Ponad 15 mln 514 tys. zł wygrała w styczniu 2018 roku osoba, która zagrała w kolekturze na Teofilowie. To jedna z najwyższych wygranych w Łodzi.

Źródło: Dziennik Łódzki


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *