Napadli na salony gier. Stanęli przed sądem

napady

Przed Sądem Okręgowym w Opolu stawili się dziś 20-letni Sebastian D., 24-letni Michał W. oraz 31-letni Andrzej A., którzy oskarżani są o 3 napady z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

W dniu 18-19 kwietnia 2018 roku w Zdzieszowicach Sebastian D., działając wspólnie i w porozumieniu z Michałem W. oraz Andrzejem A. w celu zaboru mienia po uprzednim zastosowaniu wobec Bożeny T. przemocy w postaci wykręcenia ręki a także grożąc jej użyciem noża dokonali kradzieży kasetek z pieniędzmi w nieustalonej kwocie, 2 telefonów komórkowych, a także wideo rejestratora. Również w nocy z 22 na 23 kwietnia w salonie gier w Kędzierzynie-Koźlu po uprzednim zastosowaniu przemocy wobec Tomasza M. z maszyn do gier hazardowych dokonali kradzieży pieniędzy w wysokości 3200 zł oraz telefonu komórkowego – odczytywano w akcie oskarżenia.

W dniu 24 kwietnia 2018 roku w Żabce w Kędzierzynie-Koźlu mężczyźni mieli dokonać kradzieży butelki piwa a także dwukrotnie rozpylić gaz łzawiący w twarz ekspedientki.

Sebastian D. po odczytaniu aktu oskarżenia przyznał się do zarzucanych mu czynów. Tłumaczył się tym, że w Zdzieszowicach sam zaplanował akcję, wszedł pierwszy do salonu, a później Michał D.

Ja pani tylko zagroziłem że psiknę gazem, nie użyłem go, nie miałem też żadnego noża. Wierciłem zamki od maszyn i wyciągałem kasetki. Potem wyszliśmy i pojechaliśmy do domu i podzieliliśmy się pieniędzmi. Z tego wyszło może łącznie 500zl – tłumaczył oskarżony – Pani co pracowała w żabce kiedyś szła z koleżanką po mieście i zaczęła mnie wyzywać. Parę dni później widziałem jak stoi koło żabki i pali papierosa. Byłem z Michałem i poszedł ze mną. Nie chciałem tam nic ukraść tylko psiknąć jej gazem w oczy i wyjść, ale ona była na magazynie więc wziąłem piwo i podszedłem do kasy. Ona wtedy wyszła i psiknąłem jej raz gazem w oczy i wybiegła więc ja też wybiegłem z piwem – tłumaczył.

Co się okazało w trakcie składania kolejnych zeznań – jeden z oskarżanych mężczyzn miał wcale nie uczestniczyć w trzech akcjach. Sebastian D. zmienił dziś zeznania i przepraszał kolegę Andrzeja A. za pomówienia. Tłumaczył swoje zachowanie tym, że był zakochany w jego dziewczynie i chciał się zemścić za kłótnię. Trzecim mężczyzną, który brał udział w napadach miał okazać się nieżyjący już Arkadiusz S., którego jeden z oskarżonych znał z widzenia i zaproponował mu zarobek.

Za powyższe czyny oskarżonym grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *