Nowy numer Magazynu E-PLAY już w sieci

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Kolejny numer Magazynu E-PLAY od dziś już jest dostępny w wersji online. Prezentujemy w nim jak zwykle zagadnienia ze świata hazardu i ciekawostki z tym związane. Ten numer głównie dotyczy hazardu online i rozwiązania systemowe jakie wpływają na działania naziemne.

Numer IV Magazynu jest nieco obszerniejszy niż poprzednie edycje, wynika to z ilości materiału jaki udało nam się zgromadzić do tej publikacji. Także fakt pozyskania do współpracy nowych piszących ekspertów, których materiały tu zamieszczone poszerzają wiedzę czytelników o ten trudny ale ciekawy dział gospodarki. Staramy się podawać treści interesujące wszystkich zainteresowanych problemami hazardu ale głównie odnosimy się do obecnej sytuacji w jakim hazard jest traktowany w naszym kraju.

W tym numerze można przeczytać między innymi o :

– Automatach do gier poza kasynami – kto zapłaci karę,
– Działaniach systemów na rynku online,
– Automaty – to czas profesjonalistów,
Eurojackpot – gra, na którą czekaliśmy,
Ambasador marki – ważna rzecz, ale czy na pewno?
– Jackpoty online, czyli o prawdziwych milionach,
– O ochronie danych osobowych,
– Wywiad z Konradem Komarczukiem – Fortuna,
Górnik XXI wieku,
– Design w e-gamingu,
Grywalizacja w branży kasyn online,
– Legalność źródeł pochodzenia kapitału,
– Optymalizacja podatkowa,
– Rozpacz, duma, fatalizm i wódka.

Zapraszamy szanownych czytelników do lektury nowej edycji Magazynu E-PLAY dostępnej TUTAJ

 


Otagowano jako

4 Komentarzy

  1. lolo Odpowiedz

    Do redakcji,
    Brak odpowiedzi na 1).
    Reszty się spodziewałem że będzie odpowiedź wymijająca. Czytam Wasze pismo od wielu lat i aktualnie „bijecie pianę” jak inni nie dając merytorycznych odpowiedzi albo analiz prawnych.

    Pozdrawiam

    PS. Zobaczymy czy komentarz wpuścicie czy może jak obecnie jest to modne ocenzorujecie

    1. capturetocapture82 Odpowiedz

      Treść artykułu (na str. 5), którego dotyczy dyskusja, w pełni oddaje stan istniejącej rzeczywistości prawnej. Odpowiadając na w/w zadane pytanie wskazuję, że pracownik może ponieść odpowiedzialność karną. Na ten temat sporządzonych zostało wiele komentarzy, monografii, prac doktorskich, można również znaleźć wiele ciekawych orzeczeń sądowych zapadłych w wydziałach pracy i karnych. Tym samym udowadnianie czegoś, co jest bezspornie wykazane od 60-tych lat mija się z celem.
      Trudno jest w kilku zdaniach wyczerpująco zaspokoić oczekiwania pytającego. Należy jednak zaznaczyć, że na wyżej postawione pytania odpowiedź powinna być twierdząca. Mowa tu nie tylko o stanach faktycznych związanych z pracą „przy automatach” lecz
      o każdej innej czynności pracownika wykonywanej na polecenie przełożonego i to
      w różnych strukturach zarówno w administracji państwowej, samorządowej, jak również działalności prywatnej. Odnosząc się konkretnie do powyższych pytań.
      Przede wszystkim wskazać należy, że pracownik nie może bezmyślnie wykonywać każdego polecenia przełożonego. Jeżeli już posługujemy się pewnymi terminami,
      a używa się tutaj sformułowania pracownik, to może czas wskazać, jakie obowiązki ma pracownik.
      Nie będę rozpisywał się o wszystkich obowiązkach, zasygnaliuzuję tylko tą najważniejszą dla rzekomej dyskusji. Przechodząc na grunt prawa pracy zwracam uwagę na treść art. 100 § 1 k.p. zgodnie z którym „Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, JEŻELI NIE SĄ ONE SPRZECZNE Z PRZEPISAMI PRAWA lub umową o pracę”. Z tego przepisu wynika, że działania pracownika muszą być zgodne
      z prawem. Z kolei art. 8 k.p. stanowi, że pracownik nie może nadużywać swojego prawa, gdyż takie wykonywanie prawa nie korzysta z ochrony prawnej. Jaka zatem może pojawić się konstrukcja prawna zarzutach ? Najczęściej będzie to art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 9 § 3 k.k.s. (..faktycznego wykonywania danych obowiązków..) lub art. 107 § 1 k.k.s. w zw. z art. 20 § 2 k.k.s. w zw. z art. 18 § 3 k.k.s., czyli klasyczne pomocnictwo. Oczywiście każde zachowanie pracownika, należy oceniać indywidualnie przez pryzmat umyślności, np. człowieka działającego z dostatecznym stopniem rozeznania, pewnym doświadczeniem życiowym. Należy mieć jednak na względzie to, że nie można powoływać się na fakt braku odpowiedzialności wskazując wyłącznie na to, że coś się zrobiło, bo kazał to zrobić szef albo wynikało to z takich lub innych warunków umownych. Taka sytuacja to jest tzw. przymusem.
      To na pracowniku spoczywa szczególny obowiązek weryfikowania postanowień umownych oraz dbałość o to aby wiedzieć jakie mają być wykonywane przez niego czynności w ramach ustalonego stosunku pracy. Oczywiście, odpowiedzialność
      w pewnych sytuacjach może być wyłączona ale musi to dotyczyć sytuacji absolutnie wyjątkowych gdy pracownik miał uzasadnione powody do tego, aby darzyć swojego pracodawcę szczególnym zaufaniem i zostało ono nadużyte lub wynikające z faktu zupełnego braku świadomości pewnych rzadkich czynów przestępczych. Jednak mowa tu o sytuacjach wyjątkowych.
      To, że pracownik wykonuje daną czynność w oparciu o stosunek pracy, zlecenie,
      czy inny tytuł prawny, gdy czynności takie są sprzeczne z prawem, nie zwalnia automatycznie z odpowiedzialności karnej. Pewnych podobieństw na tle opisanej wyżej sytuacji można poszukiwać na innych płaszczyznach życia np. w relacjach żołnierz – osoba wydający rozkaz. W tym przypadku również nie ma tak aby żołnierz był zwolniony z obowiązku wykonania rozkazu, jeżeli jest on sprzeczny z prawem.
      W polskim prawie nie funkcjonuje tzw. koncepcja ślepych bagnetów (działania bezmyślnego). Obowiązuje zasada umiarkowanego posłuszeństwa nakazująca wykonywanie rozkazu przy uwzględnieniu minimum rozsądku. Dodam również,
      że w przypadku działań żołnierzy na gruncie art. 318 k.k. tj. „Żołnierz nie popełnia przestępstwa, który dopuszcza się czynu zabronionego będącego wykonaniem rozkazu, chyba, ze wykonując rozkaz umyślnie popełnia przestępstwo” wzmocniono zasadę nie działania wbrew przepisom prawa przez żołnierza. Inaczej jest w przypadku pracownika, który z zasady ma obowiązek działać zgodnie z prawem. Tutaj domniemanie jest odwrotne. Niniejszą dyskusję i wątpliwości chyba najbardziej oddaje łacińska paremia „cessat in claris czy in claris non fit interpretatio” co oznacza, że to co jasne nie wymaga interpretacji.

  2. lolo Odpowiedz

    Droga redakcjo, kilka pytań:

    1) Artykuł ze strony 5 – jakieś papiery na potwierdzenie wymierzonej kary czy tylko ogólne straszenie wszystkich?
    2) Co grozi pracownikom punktów (firma zarejestrowana w Polsce) zatrudnionych na umowę o pracę/ umowę zlecenie z zawartym paragrafem w umowie że jest odpowiedzialny za wypłacanie?
    3) Co grozi operatorowi zatrudnionemu w firmie (firma zarejestrowana w Polsce) na umowę o pracę/ umowę zlecenie z zakresem obowiązków: inkaso, rozliczanie, wpłata gotówki firmie na konto lub dowóz gotówki?

    1. szarlot Odpowiedz

      Od Redakcji: Większość odpowiedzi na tak zadane pytania są w gestii kancelarii prawnych obsługujących firmy i osoby związane z branżą hazardową. Proszę nie mylić Redakcji E-PLAY z radcą prawnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *