Nowy organ nadzorczy ds. hazardu

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Rząd ujawnił plany powołania nowej niezależnej instytucji regulacyjno-nadzorczej, która zajmie się kontrolą rynku gier hazardowych w Irlandii.

Organ zajmie się m.in. przygotowaniem nowych przepisów dotyczących hazardu, ale otrzyma też uprawnienia do nakładania opłat, kar oraz prowadzenia we wszystkich kasynach i salonach gier. Tym samym zlikwidowany zostanie Urząd Kontroli Gier Hazardowych przy Departamencie Sprawiedliwości, który do tej pory sprawował krajową kontrolę.

Urząd ds. Gier Hazardowych zajmował się będzie również wydawaniem licencji, poprawnością ich realizacji, a i prowadził postępowania w przypadku naruszenia przepisów.

O nadchodzących zmianach poinformował minister stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości David Stanton, który wyraził pogląd, że nowy urząd powstanie jeszcze przed końcem tego roku.

Źródło: polska-ie.com


Otagowano jako

3 Komentarzy

  1. D... Odpowiedz

    Krajowa branża hazardowa byłaby w prawdziwej ekstazie, gdyby ktoś wpadł na analogiczny pomysł, tj. zdecydował o powołaniu polskiego, wyspecjalizowanego regulatora rynku hazardowego, tj. organu fachowego i niezależnego, podlegającego w zakresie ogólnego nadzoru np. tylko premierowi, a znajdującego się całkowicie poza strukturą resortu finansów.
    Od czasu Anny C., która w MF była ostatnią osobą rzeczywiście znającą się na tym trudnym rynku, wobec czego skończyła z zarzutami karnymi i pracę straciła, nie było w resorcie absolutnie nikogo, kto miałby chociaż blade pojęcie o tej działalności, więc od wielu lat burdel trwa i stale się wzmaga… Chore pomysły dyletantów, np. państwowy monopol wprowadzony na większość usług, zamiast sytuację uzdrowić, pogłębia tylko bałagan, bo monopolista nie ma pomysłu, jak ma ten nieszczęśliwy monopol realizować. Ot, Polska… Niby Europa, ale jakaś taka dzika, wschodnia, przaśna, badziewna i upchana po kieszeniach różnych politycznych szumowin… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *