Parlament wprowadził monopol państwowy na gry loteryjne

loteria

Bułgarski parlament wprowadził monopol państwowy na gry loteryjne, pozbawiając ogromnych zysków ściganego przez wymiar sprawiedliwości bossa hazardowego Wasila Bożkowa. Ustawę o zakazie prywatnych loterii parlament przyjął ostatecznie w piątek.

Prywatne gry loteryjne, w tym dwie największe – Krajowa Loteria i Loteria Bułgaria – których losy, tzw. zdrapki, były wszechobecne w bułgarskim handlu, zostały pozbawione licencji. Obie należą do biznesmena Wasila Bożkowa i według szefowej parlamentarnej komisji budżetu i finansów Mendy Stojanowej miały obroty ok. 1 mld lewów (500 mln euro) rocznie.

Zniesiono też liberalizację handlu losami. Ustawa przewiduje, że będzie można je sprzedawane wyłącznie w specjalnie wyznaczonych miejscach, a nie w sklepach, kioskach czy w kasach supermarketów. Miejsca te powinny być specjalnie oznaczone i mieć osobnych sprzedawców. Zakazuje się ich sprzedaży w pobliżu szkół.

Regulamin loterii Bożkowa przewidywał, że duże nagrody miały być wypłacane na raty w ciągu 10-20 lat w zależności od wielkości wygranej. Ustawa zniosła też wszelkie terminy wypłacania wygranych, na których beneficjenci praktycznie tracą.

Kontrola przeprowadzona w państwowej Komisji ds. Hazardu wykazała, że loterie Bożkowa nie wywiązywały się z zobowiązań wobec budżetu. Według prokuratora generalnego biznesmen jest winny fiskusowi 559 mln lewów (279 mln euro).

Przed dwoma tygodniami prokuratura postawiła niekoronowanemu królowi bułgarskiego hazardu siedem zarzutów i wydała międzynarodowy nakaz aresztowania. Bożkow zdążył jednak uciec do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA). Bułgaria domaga się jego ekstradycji, lecz szanse na nią są w praktyce bardzo małe, gdyż bułgarski boss hazardowy prowadzi w ZEA liczne interesy.

Analitycy uważają, że mankamentem nowej ustawy jest fakt, iż nie zakazuje ona reklam hazardu w mediach. Zdaniem psychologów rozkwit i łatwa dostępność losów loteryjnych doprowadziły w ciągu ostatnich 5 lat do uzależnienia od hazardu niemałej części społeczeństwa.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *