Pokerzyści nieatrakcyjni dla kasyn

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Jeśli chodzi o pokera na żywo, teoretycznie – można grać. W praktyce tak dobrze już nie jest. Ustawa pozwala na organizację turniejów pokerowych na żywo w dwóch przypadkach. Po pierwsze – w kasynie. Na graczy nałożony jest jednak absurdalny, 25-procentowy podatek od wygranej.

(…) To o tyle zabawne, że nigdzie w Unii Europejskiej nie płaci się ani grosza (państwo zarabia na pobieraniu podatku od kasyn). Co więcej, jeśli ktoś wybierze się w Polsce do kasyna, to zapłaci 25 procent od swojej wygranej w turnieju pokerowym, ale jeśli wygra w ruletkę, czy black jacka – zatrzyma całą wygraną!

Taki poker przez kilka lat funkcjonował, bo głód gry w pokera był bardzo duży. Kłopot w tym, że kasyna doszły do wniosku, że pokerzyści, przychodzący na turniej, nie są dla nich wartościowymi klientami. Czemu? Bo w większości nie są hazardzistami i do gry podchodzą w racjonalny sposób. Jednym słowem: kiedy kończą grę w turnieju, po prostu idą do domu, a nie przesiadają się na ruletkę, na co liczyło kasyno. Z biegiem czasu kolejne kasyna albo rezygnowały, albo mocno ograniczały ofertę dla pokerzystów. W Warszawie na przykład, turnieje w szczątkowej formie (dla 20 graczy) organizuje zaledwie jedno kasyno.

Legalnie tylko o fanty

Drugi rodzaj dozwolonych turniejów to takie, w których nie gra się o pieniądze, a jedynie o nagrody rzeczowe. To zjawisko opisywaliśmy już w reportażu na Weszło. Legalny Poker ma się dobrze, na turnieje, w których można wygrać telewizor, Play Station, czy butelkę whisky przychodzi czasem nawet po 80 osób. Dla poważniejszych graczy tego typu inicjatywa to jedynie zabawa. Oni potrzebują prawdziwej gry o realne stawki. Czasem, nawiasem mówiąc, bardzo wysokie. Skoro nie mogą robić tego oficjalnie, grają w różnego rodzaju nielegalnych miejscach. Skala jest ogromna, bo musicie wiedzieć, że jeśli podczas wieczoru kawalerskiego u kumpla w mieszkaniu zorganizujecie grę w pokera na kolorowe żetony, ale dla podkręcenia atmosfery wprowadzicie wpisowe, choćby w wysokości 10 złotych – jesteście przestępcami! Grozi wam kara, i to wcale nie symboliczna. Sąd może wam nakazać zapłatę grzywny w wysokości do 120 stawek dziennych (stawka zależy od warunków finansowych ukaranego i wynosi od 10 złotych do 2 tysięcy).

Niektórych odstraszają kary i ryzyko popełnienia przestępstwa. Wtedy albo rezygnują z gry, albo grają legalnie. Inni jednak organizują na potęgę. Są gry w prywatnych mieszkaniach, są wynajęte specjalne domy, w których przy szczelnie zaryglowanych drzwiach odbywają się turnieje i gry cash. Są wreszcie także typowe podziemne kluby pokerowe.

Jeśli ustawodawcy liczyli, że zakazując gry sprawią, że ludzie przestaną grać, zdecydowanie nie odrobili lekcji z historii. Choćby tej sprzed stu lat, kiedy w USA wprowadzono prohibicję. Cel był może szczytny, władze chciały poprawić zdrowie i moralność obywateli. Efekt był kompletnie odwrotny od założonego: prohibicja pomogła się rozwinąć mafiom, stworzyła podziemie alkoholowe oraz podniosła spożycie alkoholu o kilkaset procent.

Zakaz gry w pokera nie zwiększył raczej popularności tej gry, ale jednego nie można odmówić: gra w nielegalnym miejscu dodaje całej zabawie sporo pikanterii i trochę przypomina rozgrywkę z kultowego filmu „The Rounders” z Mattem Damonem i Johnem Malkovichem (…)

Zródło: weszlo


Otagowano jako

1 Komentarz

  1. Dealer Odpowiedz

    Jest błąd merytoryczny. Od nowego roku gracze z ruletki czy Black Jacka muszą również płacić podatek od wygranej powyżej 2280zl 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *