Sektor kasyn nie odczuje zbytnio zmian

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly

O ocenę aktualnej sytuacji na rynku hazardu w Polsce spytaliśmy eksperta branżowego, Pana Cezarego Gizka – długoletniego Prezesa Zarządu grupy Olympic Casino Poland.

E-PLAY:  Projekt zmiany ustawy hazardowej został zaakceptowany przez Senat i obecnie czeka  na podpis Prezydenta. Jak Pan odbiera to tempo prac i pośpiech z jakim Rząd chce wprowadzić nowe prawo w życie?

Cezary Gizka: Nie widzę w działaniach Rządu specjalnego pośpiechu lub chaotycznego działania, jak miało to miejsce podczas prac nad ustawą w roku 2009. To prawo nie powstaje na skutek domniemanych podejrzeń o nielegalny lobbing lub korupcję urzędników państwowych, jest procedowane w całkiem zrozumiałym tempie oraz z wykazaniem wszelkich procedur tak potrzebnych w tworzeniu nowych aktów. Było miejsce i czas na konsultacje społeczne, sam zresztą jako ekspert Polskiego Klubu Biznesu brałem w pracach lobbingowych udział. Po analizie opinii zarejestrowanych lobbystów prawo w wymaganym czasie zostało skierowane do Unii Europejskiej w celu notyfikacji przepisów technicznych. Po uzyskaniu tychże, nowy akt został w normalnym czasie skierowany do prac parlamentarnych. Nie widzę w tym procedowaniu żadnych nadzwyczajnych działań, które mogły podważyć w przyszłości ich legalność. Pamiętajmy, że ten pośpiech przy procedowaniu odbił się bardzo niekorzystnie na egzekwowaniu nieskutecznie uchwalonego aktu prawnego, wynikiem czego był gwałtowny rozwój szarej strefy automatów hazardowych.

E-PLAY: Rozumiem, że mówi Pan o automatach nazwanych kiedyś AoNW a obecnie nielimitowanych żadnymi przepisami technicznymi, jakie można spotkać prawie w każdym mieście i wsi w Polsce?

Cezary Gizka: Tak, mowa o tych automatach, których legalność jest wysoce problematyczna, ze względu na obecne opinie i wyroki sądów. Myślę, że sami właściciele tych automatów woleliby działać w oparciu o precyzyjne przepisy jasno określające prawa i obowiązki tak operatorów jak i regulatora czyli Ministerstwa Finansów.

E-PLAY: wynika z tych słów fakt, że nie jest Pan raczej zwolennikiem eksploatacji automatów poza kasynami?

Cezary Gizka: Tu nie chodzi o moje osobiste odczucia lub przekonania. Zajmuję się tą branżą od 27 lat, od czasu gdy powstawały w Polsce pierwsze kasyna i moje doświadczenie branżowe pozwala mi na racjonalne opinie dotyczące tego rynku. To jest bardzo specyficzna gałąź gospodarki, bazująca przecież na ludzkich przywarach i pewnym skrótowym myśleniu graczy. Liczy się przecież osiągnięcie sukcesu finansowego na skutek szczęśliwego losu, trafu lub przeznaczenia – jak niektórzy gracze oceniają proste zdarzenia matematyczne, jakie hazardem rządzą. Tu nie ma miejsca na przypadkowość lub brak odpowiedzialnych regulacji prawnych. Ten  biznes przynosi godziwe zyski  organizatorom, ale  daje również w przypadku odpowiednich regulacji prawnych olbrzymie wpływy do budżetu Państwa. Każdy kraj posiadający unormowane zasady uprawiania hazardu korzysta z tego ukrytego podatku od wiary w szczęście. Zapisy nowej ustawy hazardowej oddają automaty w monopol Skarbu Państwa co samo w sobie nie jest niczym nadzwyczajnym. Takie rozwiązania są znane na świecie, również w krajach Unii Europejskiej. Idealnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie formuły PPP  (Partnerstwo Publiczno Prywatne – przyp. red.) gdzie Państwo jest regulatorem i kontrolerem oraz w niewielkim stopniu inwestorem w formie aportu  np. poprzez udostępnienie wybranych lokalizacji, a  źródłem kapitału i operatorem są wybrane podmioty prywatne. W tym scenariuszu Państwo de facto nie inwestuje, ma pełną kontrolę i czerpie większość zysków z tej działalności. Trzeba pamiętać, że o tym ile będą zarabiały automaty decyduje wiele czynników takich jak ich jakość, dobór gier dla danego rynku, lokalizacja, jakość obsługi klienta, bezpieczeństwo i wiele innych. To jest bardzo szeroka wiedza, której nie mają urzędnicy, a mają praktycy. Nie przypadkiem automaty w salonach, którymi zarządzałem przynosiły 10 krotnie wyższe przychody niż w ośrodkach konkurencji.

E-PLAY: Wobec tego, jak Pan ocenia zmiany jakie przynosi nam nowa ustawa?

Cezary Gizka: Najbardziej mi bliski  sektor kasyn nie odczuje zbytnio tych zmian. Nie widać zmian podstawowego błędu z poprzedniej wersji ustawy – przepisów wykonawczych dotyczących kryteriów przetargowych, które preferują zabytkowe budynki, hotele wielogwiazdkowe lub zasadę trzyletniego pozytywnego wyniku bilansowego spółki ubiegającej się o koncesję – zamiast zwykłego rachunku ekonomicznego. Uzyskanie pozytywnych opinii rad miasta, rad dzielnicy i przebrnięcie przez meandry różnorodnych decyzji administracyjnych powoduje, że każdy nowy podmiot zamierzający otworzyć na terenie Polski swoje kasyno, natrafi na barierę niezwykle trudną do przejścia. Zmiany kryteriów przetargowych mogą przynieść niemal  natychmiastowe zwiększone wpływy do budżetu Państwa, jeżeli koncesje będą otrzymywać te firmy które potrafią generować większe przychody!

Kierowałem dwoma najlepszymi kasynami w Polsce w hotelach Marriott i Hilton w Warszawie. Te dwa kasyna przynoszą miesięcznie tyle ile 25 kasyn konkurencji! W świetle obecnych przepisów nie mają szans na wygranie przetargu na koncesję bo nie są to obiekty zabytkowe!

Do końca 2018 roku Ministerstwo Finansów zorganizuje  30 przetargów na kasyna gry. Pozostawiam do przemyślenia.

Rynek bukmacherów jako w zasadzie jedyny beneficjent nowej ustawy, powinien się cieszyć na przepisy pozwalające eliminować konkurencyjne działania firm tzw. offshorowych, które obecnie przejęły ponad 90% rynku on-line. Jasne reguły uzyskiwania koncesji, blokowanie stron firm nieposiadających polskich uprawnień i ułatwienia w promocji i reklamie – to są znaczące ułatwienia dla polskich bukmacherów. Jeśli zostanie wprowadzona podczas, miejmy nadzieję, niedługiego czasu nowelizacji zasad podatkowych na sugerowane 20% od GGR (Gross Gaming Revenue- red.) – będzie można powiedzieć, że bukmacherzy na tym najbardziej zyskają.

No i wreszcie monopol państwa na salony gier oraz kasyna online. To jest według mnie bardzo ciekawe rozwiązanie, które powinno wyczyścić obecną sytuację rynku maszyn. Doprowadzi to do likwidacji patologii jaka jest obecnie na rzecz znormalizowania rynku hazardu w jego najbardziej delikatnym sektorze. Zdaję sobie sprawę, że ten proces nie będzie należał do najłatwiejszych, będzie można zaobserwować najróżniejsze działania lobbystyczne producentów i operatorów europejskich, którzy będą chcieli sprzedać bądź automaty bądź systemy kontroli. Według mnie jest obecnie za wcześnie dywagować na ten temat. Trzeba poczekać na przepisy wykonawcze do ustawy, a jak wiemy wejdzie ona w życie dopiero w lipcu 2017 roku. Jest zatem czas na analizę i spokojne przygotowanie wdrożenia ustawy.

Kasyna online, obecnie zdominowane w sieci przez różnorodne firmy mające siedziby w Europie będą musiały zrezygnować z polskiego rynku pod groźbą wykluczenia poprzez blokadę odbioru lub szykany jakie zapowiada nowa wersja ustawy w stosunku do operatorów transakcji płatniczych obsługujących rynek online. Oczywiście jeśli tylko uchwalone prawo będzie skuteczne, tzn. dostawcy Internetu będą skrupulatnie wykonywali przepisy nowej ustawy.

W kasyno online zarządzane przez monopol państwa jakoś nie wierzę. Nie wyobrażam sobie jedynego legalnego kasyna internetowego w Polsce zarządzanego przez instytucję lub spółkę skarbu państwa. To jest tak delikatny twór, wymagający olbrzymiej wiedzy branżowej, znajomości zasad panujących w sieci, kontaktów z producentami gier, oraz prozaicznie – pełnego podporządkowania się tym regułom. Nie znam kraju na świecie, gdzie podobna konstrukcja biznesowa miała by zastosowanie. To powinno  być w rękach prywatnych przedsiębiorców ale w formule PPP, o której już wspominałem. Nie powinienem się w tej ocenie zbytnio mylić. Gracz musi mieć zaufanie do operatora ale również wybór.

E-PLAY: Czy w takim razie, po analizie nowego prawa widzi Pan możliwość rozwoju nowych struktur  lub inwestorów chcących wykorzystać zmiany do penetracji naszego rynku hazardu?

Cezary Gizka: Myślę, że po ostatecznym przedstawieniu założeń nowego prawa, poznaniu przepisów wykonawczych oraz konsekwencji z jaką struktury Państwa będą eliminować zabronione prawem działania, będzie można dokładniej przeanalizować nadchodzące zmiany. Na razie jest zbyt wiele niewiadomych, które mącą obraz zmian. Czekam na ostateczny wynik uchwalanego prawa.

E-PLAY: Na koniec pytanie o Pana plany zawodowe, czy będzie Pan chciał skorzystać ze zmian jakie niesie nowelizacja?

Cezary Gizka: Jak wspomniałem, obecnie przyglądam się z uwagą nadchodzącym zmianom i je dokładnie analizuję. Mając duże doświadczenie w zarządzaniu podmiotami sektora kasyn, salonów gier często uczestniczę w najprzeróżniejszych spotkaniach lub konferencjach branżowych, głównie zajmując się konsultacjami i doradztwem biznesowym. Przygotowywałem również projekty dla firm bukmacherskich i tych działających w sieci. Spokojnie zatem czekam na rozwój sytuacji będąc przygotowany do nowych wyzwań.

Chciałbym jednocześnie korzystając z możliwości, złożyć czytelnikom E-PLAY (szczególnie, że jest wśród nich wielu moich przyjaciół) serdeczne życzenia Świąteczne i Noworoczne, wierząc że kolejny rok przyniesie nowe i ciekawe rozwiązania dla hazardu w Polsce.

 

Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *