Totalizator wyda miliard na system

Totalizator Sportowy

O kontrakt na obsługę systemu loteryjnego Totalizatora Sportowego walczą dwaj giganci światowego rynku hazardu: IGT i Scientific Games.

Pod koniec ubiegłego roku Totalizator Sportowy (TS) ogłosił przetarg na dostawcę systemu do obsługi gier oraz loterii w kolekturach i internecie. Potem go unieważnił i ogłosił nowe postępowanie — już w trybie bezprzetargowym. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że zaprosił do negocjacji dwie firmy: dotychczasowego dostawcę IGT oraz Scientific Games. Państwowy gigant nie informuje oficjalnie o swych działaniach. Wartość kontraktu może grubo przekroczyć… 1 mld zł.

Nieoficjalne dane

Przetarg ogłoszony w grudniu 2019 r. TS anulował już około dwóch miesięcy temu, nie podając przyczyn. Z informacji „PB” wynika, że stało się tak ze względu na bardzo restrykcyjne wymogi stawiane potencjalnym dostawcom. Sprawiły one, że wpłynęła tylko jedna oferta — od międzynarodowej firmy IGT, której obecna umowa na obsługę systemu loteryjnego TS kończy się w listopadzie 2021 r.

7 maja 2020 r. monopolista ogłosił więc nową procedurę, tyle że już nie w formie przetargu, ale zaproszenia do negocjacji. Tym razem, według naszych źródeł, zgłoszenia miały złożyć cztery podmioty: IGT, amerykański Scientific Games, grecki Intralot i rodzimy Operator Chmury Krajowej, czyli spółka powołana przez podmioty państwowe: Polski Fundusz Rozwoju i PKO BP.

Największą niespodzianką był właśnie ostatni oferent, w przeciwieństwie do pozostałych nieznany zupełnie z działalności w branży hazardowej. Spółka, będąca dzieckiem Pawła Borysa i Zbigniewa Jagiełły, zgłosiła akces zapewne dlatego, że Totalizator zapowiadał otwarcie się na przetwarzanie i przechowywanie danych w chmurze obliczeniowej.

Oficjalna cisza

Ostatecznie jednak, jak wynika z nieoficjalnych informacji „PB”, do drugiego etapu, czyli negocjacji, zakwalifikowały się jedynie dwa największe podmioty: IGT i Scientific Games. Jednocześnie wśród oferentów rozeszła się pogłoska, że TS może podzielić zamówienie na części: sprzętową, systemową i „chmurową”, a następnie osobno negocjować ich dostawę. Poprosiliśmy państwowego giganta o odniesienie się do tych wszystkich kwestii.

— Nie podajemy do publicznej wiadomości żadnych informacji związanych z prowadzonymi postępowaniami przed ich rozstrzygnięciem — ucięła Aida Bella, rzecznik prasowy TS.

Całość czytaj na: pb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *