Ważne jest też, gdzie stoi jednoręki bandyta

automaty do gier

Udostępnienie lokalu na urządzanie gier hazardowych może jego właściciela drogo kosztować.

Pojęcie „urządzanie gier” organy administracji i sądy interpretują szeroko. Przekonał się o tym właściciel baru, w którym spółka ustawiła trzy automaty do gier. Funkcjonariusze urzędu celnego stwierdzili, że są to urządzenia do gier hazardowych należące do spółki, która je zainstalowała na podstawie umowy najmu. Zostało wszczęte postępowanie karne, a odrębnie naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu wymierzył właścicielowi lokalu 24 tys. zł administracyjnej kary pieniężnej za urządzanie gier hazardowych poza kasynem gry.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu potwierdził, że adresat tej kary został uznany za osobę urządzającą gry hazardowe na automatach. Wprawdzie formalnie wynajął lokal spółce pod działalność handlową, ale na podstawie odrębnej umowy zlecenia wykonywał obsługę techniczno-gospodarczą lokalu, w którym działały automaty. Podmiotem urządzającym grę na automatach jest zaś nie tylko ten, do kogo one należą i kto je udostępnia, ale także ten, kto umożliwia korzystanie z nich. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skarżący podtrzymał stanowisko, że nie mógł zostać ukarany, ponieważ to nie on odpowiada za urządzanie gier na automatach, które nie należą do niego.

Sąd uznał jednak, że interpretacja przepisów była prawidłowa. Ustawa o grach hazardowych używa pojęcia „urządzający gry”, co oznacza, że może to być każdy, kto urządza gry hazardowe. Pojęcie „urządzanie gier” należy bowiem rozumieć szeroko, jako podejmowanie czynności służących zorganizowaniu i prowadzeniu gier hazardowych, a więc np. znalezienie odpowiedniego miejsca do zamontowania urządzenia, jego obsługa i wypłacanie wygranych. Skarżący doprowadził do utworzenia w swoim lokalu punktu gier na automatach i faktycznie go obsługiwał – uznał sąd. W myśl art. 89 ustawy o grach hazardowych karze pieniężnej podlega zarówno urządzający takie gry hazardowe, jak i ich uczestnik. A także posiadacz lokalu, w którym się odbywają.

Całość czytaj na: rp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *