Jak wygląda rynek automatów z perspektywy producenta

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (12 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Częścią środowiska hazardowego, do której odnosi się najwięcej restrykcyjnych zapisów i która najbardziej ucierpiała w wyniku wprowadzonych zmian, jest rynek automatów do gier. To tam rząd, oficjalnie reprezentowany przez Totalizator Sportowy, upatruje źródła największych przychodów.

Plan państwa zakłada wdrożenie ponad trzydziestu ośmiu tysięcy maszyn na terenie całej Polski. I ta strefa krajowego hazardu wydaje się być najbardziej interesująca pod kątem prowadzenia jakichkolwiek dywagacji czy rozważań. Nawet branża bukmacherska, pomimo ograniczenia liczby podmiotów mogących świadczyć usługi z dziedziny zakładów wzajemnych, nie została aż tak dotkliwie przeobrażona.

Doskonale znając stanowisko władzy, a także posiadając wiedzę na temat poglądów prywatnych operatorów, postanowiłam poszukać kolejnego punktu widzenia, który umożliwiłby mi stworzenie trójwymiarowego obrazu zachodzących zmian w całym środowisku automatów. Poprosiłam więc o rozmowę p. Petra Omucek, dyrektora zarządzającego w spółce Yumicra Games, firmie zajmującej się tworzeniem rozwiązań dla światowego gamblingu.

Kamila Cyprian – Minione miesiące były trudne dla operatorów, a także, o czym rzadziej się wspomina, dla producentów branżowych urządzeń. Oczywiście nowelizacja nie była niespodzianką, zmiany zostały zapowiedziane z dużym wyprzedzeniem, lecz reakcja środowiska mogłaby świadczyć o czymś zupełnie odwrotnym. Operatorzy w panice zaczęli zamykać lokale, a producenci przyglądali się wszystkiemu z pozornym spokojem, szacując poniesione straty.

Petr Omucek – W momencie wejścia w życie nowych przepisów cała branża została redefiniowana. To bardzo hermetyczne środowisko nie przywykło do jakichkolwiek roszad, przetasowań lub wprowadzania nowych porządków, a w tym przypadku mówimy o rewolucji na ogromną skalę. Operatorzy nie mieli wyboru i musieli zacząć zamykać salony. Nie mieli alternatywy dla już nielegalnych produktów, którymi do tej pory dysponowali. Natomiast producenci nie byli w stanie, nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, zaprojektować i wdrożyć rozwiązań, które mogłoby w krótkim czasie zastąpić dziesiątki tysięcy automatów z całej Polski.

K.C. – Można było odnieść wrażenie, że to nie kwestia możliwości dostawców, co bardziej ich opieszałości i średniego priorytetu przypisanego polskiemu rynkowi.

P.O. – Jestem przekonany, że żaden producent nie traktował i nie traktuje polskiego podwórka jako mało istotnego w kontekście biznesowej układanki. Mówimy w końcu o rynku, który według państwowych szacunków, ma generować do budżetu miliardy złotych. Zdecydowanie lepiej jest działać z delikatnym opóźnieniem, niż na siłę próbować zalać salony maszynami, które nie będą odpowiedzią na potrzebę i zamiast zarabiać, będą kulą u nogi operatorów. Dlatego też proces powstawania alternatywnych projektów, gotowych w pełni sprostać branżowym oczekiwaniom, zawsze będzie czasochłonny.

K.C. – Nie można w takim razie nie zauważyć, że dostarczane do tej pory rozwiązania nie do końca się sprawdzają. Są zabierane przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej lub niepopularne wśród potencjalnych odbiorców, którzy po prostu na nich nie grają. Zważywszy na pana słowa, jest to dla mnie tym bardziej zastanawiające.

P.O. – A nie powinno, ponieważ to nie jakość produktów wpływa na obecną sytuacją i jej rozwój. Rzeczywiście KAS i Urząd Celno-Skarbowy nadal zabierają część rozstawionych automatów, jednak zupełnie inną kwestią jest późniejsza sądowa konfrontacja pomiędzy organizatorem tzw. konkursu a państwem. Oczywiście nie wszystkie sprawy kończą się na korzyść operatorów lub dostawców, jednak to wynika z faktycznego stanu rzeczy, a nie z przypadku. Natomiast fakt, że gracze są bardzo wymagający jest niezaprzeczalny i branża dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Zresztą oni do tej branży poniekąd należą i są przeważnie konserwatywni w swoich poglądach, podobnie jak dostawcy usług czy producenci automatów. Zawsze istnieje ryzyko, że nowe projekty, które odbiegają trybem rozgrywki lub wyglądem od klasycznego nurtu rywalizacji, nie zostaną przez nich zaakceptowane i jak to się zwykło mówić w środowisku, nie będą grane.

K.C. – Skoro oczekiwania rynku są tak jasne i klarowne dla dostawców, a potrzeba tworzenia gier bazujących na klasycznej, bębnowej rozgrywce tak oczywista, to dlaczego producenci zaczęli odbiegać w swoich realizacjach od tych wyraźnych wytycznych?

P.O. – Przede wszystkim musimy zdefiniować branżowy priorytet. Była nim potrzeba dopasowania sprzętów do nowych przepisów, co wiązało się ze zmianami w oprogramowaniu maszyn. Należy pamiętać, że zakazany jest element losowości, czyli też algorytm, na którym opierała się dotychczasowa rozgrywka, nieprzewidywalna dla uczestnika konkursu. W związku z czym podjęto próby stworzenia alternatywnych ciągów, które spełniłyby ten kluczowy wymóg wynikający z ustawy. Jednak dopasowanie nowych mechanizmów pracy, którą wykonują urządzenia, do poprzednich układów i kombinacji, zachowanie rozpoznawalnego i lubianego stylu automatów, jest bardzo skomplikowane. Wymaga wielu testów i zastosowania odpowiedniej technologii. Jak już zauważyliśmy, gracze są bardzo restrykcyjni i mają swoje konkretne oczekiwania względem organizowanych konkursów. Obroty bębnów muszą być płynne, dźwięk dopasowany, a cała gra powinna być stabilna i ciekawa.

K.C. – Były testy wiedzy, zapamiętywanie plansz lub różne, tzw. zręcznościówki. Jednak nadal ta ogromna pustka na rynku automatów do gry nie została zapełniona. Wiem, że Yumicra stworzyła kolejną alternatywę dla branży, której, nie ukrywam, zdążyłam się przyjrzeć. W teorii zapowiada się bardzo interesująco, jednak nasuwają się pytania o jej praktyczne zastosowanie.

P.O. – Futura nie zawiera w sobie elementu losowości, czego potwierdzeniem są, m.in. opinie prawne czy ekspertyzy zrealizowane przez specjalistów. Bazuje na algorytmie matematycznym napisanym przez naszych inżynierów, a forma rozgrywki jest zgodna z oczekiwaniami graczy. Zawiera nawet progresywnego Jackpota, co w przypadku jakichkolwiek maszyn bazujących na matematyce było do tej pory niespotykane. Jest przystępna dla wszystkich graczy i co najważniejsze, spełnia wymogi prawne. Ponadto użytkownicy w coraz to nowszych lokalizacjach mają okazję wypróbować naszą propozycję. Ze spływających do nas informacji wynika, że cieszy się ona sporą popularnością, więc jestem spokojny o reakcję środowiska.

K.C. – A co z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej? Będą konfiskować wasz produkt?

P.O. – Na pewno nie powinni, ponieważ ich obowiązkiem jest działanie zgodne z prawem. Futura jest legalna, bo korzystanie z niej jest równoznaczne z odtwarzaniem już zakończonej, a następnie zapętlonej rozgrywki. Najprościej rzecz ujmując każda gra jest skończonym ciągiem, który powtarza się w nieskończoność, a uczestnik w dowolnej chwili, nawet przed pierwszym zakręceniem bębna, może sprawdzić kiedy, gdzie i ile może wygrać. Zresztą w wyjątkowych przypadkach, gdyby któryś z oddziałów celnych wykazał się ponownie nadzwyczajną nadgorliwością, to każdy operator współpracujący z nami ma zagwarantowane pełne wsparcie prawne, a nawet, gdyby zaszła taka potrzeba, będziemy reprezentować go w sądzie.

K.C. – To tak naprawdę słowo przeciwko słowu. Wie pan jak, mówiąc najzupełniej wprost, brutalna potrafi być rzeczywistość.

P.O.Yumicra na potwierdzenie swojego stanowiska ma odpowiednie dokumenty. Certyfikaty i ekspertyzy. Prawne i naukowe, które potwierdzają zgodność naszego oprogramowania z prawem, a prawo musi być respektowane przez wszystkie strony barykady. Skarb Państwa, KAS, Urząd Celno-Skarbowy, a także operatorów i producentów obowiązują takie same zasady. Jeżeli coś można obliczyć w łatwy i szybki sposób, według orzecznictwa utrwalonego w polskim sądownictwie, nie może być nazwane losowym.

K.C. – Czyli z perspektywy producentów jest nadzieja?

P.O. – Z perspektywy prywatnego sektora i całego polskiego rynku automatów. Mocno wierzę w to, że branża wykorzysta szansę i wszystko zacznie wracać na odpowiednie tory. Nie potrzebna nam kolejna rewolucja, lecz ewolucja mentalności i technologii wykorzystywanych w dostarczanych przez producentów rozwiązaniach. Wiemy, że na odbudowę polskiego rynku potrzeba sporo czasu, a tego niestety nie mamy już zbyt wiele. Jesteśmy jednak optymistami i mamy nadzieję, że niebawem rozpocznie się zupełnie nowy etap dla środowiska automatów do gier.

Od Redakcji: niniejszy wywiad został przeprowadzony na portalu publikuj.org i nie reprezentuje opinii Redakcji E-PLAY. Prezentujemy go tylko jako ciekawostkę, w celu przedstawienia różnorodności ofert obecnie istniejących na restrykcyjnym rynku polskim. Czy jest to oferta zgodna z prawem – nie chcemy wydawać opinii jednoznacznej, każdy kto zgłębia temat prawa hazardowego obecnie obowiązującego w Polsce będzie znał odpowiedź na to pytanie.


Otagowano jako

Przepraszamy, nie znaleziono podobnych artykułów.

45 Komentarzy

  1. zora Odpowiedz

    panowie na czymś musimy grać. dobrze, ze rynek nie stanoł i ze pojawiają sie nowe rzeczy.
    pewno , ze jedne sie przyjmą drugie nie. jak bedzie ich wiecej to i nam bedzie latwiej wybrać coś co faktycznie gra i jest bezpieczne.
    bezeieczeństwo w tych czasach jest najważniejsze.

  2. pozdro 300 Odpowiedz

    a) ile dostał e-play za reklamowanie futury ? proszę o odp.
    b) ile jeszcze artykułów sponsorowanych będzie ? proszę o odp.
    c) ile jeszcze będzie słupów pisało jaka to futura jest dobra i ile jeszcze razy ten słup napisze że ma ‚mocne kwity’? proszę o odp tego kogoś kto to pisał/ na pewno czyta 🙂
    d) ile ludzi utopi na długie lata w sądzie ?
    e) ile nabrała osób że YUMICRA to środowisko osób, które działają w ‚branży’ setki lat ?
    f) trochę poszukałem i niestety ale ta cała futura i firma czeska to wydmuszka, wirtualne biuro, minimalny wkład na s.r.o w Czechach 10.000koron.. jakiś pseudo polak z krakowa prowadzi firmę notabene jakiś mechanik samochodowy.. nosz kur*wa! chociaż pozory zachowajcie jak chcecie ludzi po sądach ciągać.
    Pod adresem czeskim znalazłem minimum 52 firmy zarejestrowane przez jedno biuro!
    Jeszcze jedno.. jak osoba z YUMICRA Albert może prowadzić firmę skoro jedno szybkie google pokazuje
    Albert Opara, specjalista ds. klimatyzacji… nosz ku*wa jego mać! słup, słupa pogania!
    Chciecie więcej informacji ? Chcecie dalej ludzi topić na setki tysięcy złotych ?
    Ja wiem że branża słupem stoi ale w 5min tyle informacji znaleźć to aż kpina! ku*wa jego mać.
    Dacie na 1% to i tak nie wezmę bo szkoda kasy i utopi w sądach.
    Może jeszcze jako fundacja w polsce się zarejestrujecie i będzie git?

    pozdro 450!

    1. Mm pozdro 600 Odpowiedz

      Jeden myślący…. jak urządzenie może grać jak sypaki i nie byc losowe ? Ok dziala Na prostej matematyce i można wszystko obliczyc hehehe to po ilu dniach ktos napisze program na tym samym algorytmie który będzie pokazywał kiedy co wpadnie…?? Skoro to taka prosta matematyka

      Pozdro 600

    2. szarlot Odpowiedz

      Od Redakcji: witamy i dziękujemy za zainteresowanie i komentarz dotyczący tego materiału. Jak zaznaczyliśmy, nie jest to materiał przez naszą Redakcję napisany, skorzystaliśmy z faktu, że ukazał się w sieci i go u nas zamieściliśmy.

      Materiał ten jest promocyjny niewątpliwie, ale nie my jesteśmy jego konsumentem. Chodzi nam o pokazanie wszystkich istniejących możliwości eksploatacji urządzeń jakie rynek tworzy i proponuje.

      My tego nie oceniamy, to pozostawiamy ewentualnym operatorom lub ich współpracownikom.

      Pana komentarz świadczy o tym, że dla rozsądnych osób temat jest niewart podjęcia, ba nawet jest niebezpieczny w dłuższym odstępie czasu. I właśnie za taką ocenę dziękujemy, nam nie wypada będąc bezstronnym obserwatorem rynku hazardu, kierunkować lub zabraniać podejmowania jakichkolwiek działań.
      To jak czytelnicy wykorzystają takie informacje będzie zależało od poziomu ich wyedukowania w zakresie istniejącego prawa i poziomu rozsądku jaki mają.

      E-PLAY jest tylko obserwatorem i zawsze przedstawia każdy punkt widzenia bez subiektywnej oceny.

      Dlatego jesteśmy wiarygodni w branży hazardowej i do dzisiaj, od 15 lat wnikliwie czytani.

      Pozdrawiamy.

  3. Kris Odpowiedz

    miałem quizy i to dużo i był spokój dopuki nie okazało się, że są hazardowe bo mają losówkę w sobie.
    jak wszyscy wiedzieli że są nielosowe był spokój i nie brali.
    można było grać.
    jak to poważnei nie jest losowe to bedzie hit!

  4. Kondzio Odpowiedz

    PUSHER to właśnie pisze że nie zabierali aż w końcu zaczęli zabierać tylko musieli zorientować sie co to i boje się żeby przy futurze tak nie było bo nie ukrywam że licze trochę na nią

    1. PUSHER Odpowiedz

      Zabierać nie będą tylko i wyłącznie gdyby dostali kwit z ministerstwa o niehazardowym charakterze urządzenia. Jest czarno na białym w nowelizacji. Nie wiem, nie widziałem sprzętu, oczywiście kibicuję.

  5. Kondzio Odpowiedz

    Ja nie podniecaj się tak możliwe że jest nadzieja ale pamiętam jak quizomstów też nie brali znam nawet punkt gdzie było 5 kontroli jednego dnia i żadna ekipa nie zabrała aż któregoś pięknego dnia przyszli i zabrali daj im czas na podjęcie decyzji zabierać czy nie zabierać bo muszą zapoznać się z produktem

  6. Ten co wie Odpowiedz

    Ludzie uspokujcie się, znowu wariujecie, pracuj iw spokojnie na tym co macie. Vision i Gh i Futura są ok. Nie dajcie się manipulować. Wybór należy do Was samych.

    1. Robi Odpowiedz

      czyli nie będzie dużej akcji na GH?
      wróble ćwierkają ze to już ich koniec…
      wie ktoś jak jest naprwadę?
      w każdej plocie jest coś prawdziwego…

    1. Mm Odpowiedz

      Tak jasne , kolejne reklamy tak jak to bylo z istsrsem… chcesz byc wiarygodny pokaz jakis papier… bo mf nawet jak wpada to zabiera a jak nie umieja ocenic to wzywaja rzeczoznawce na dodatkowe testy… przestance tak reklamowac bo jeśli produkt jest dobry to po 2 miesiacach pół polski będzie mialo ten produkt i inni producenci szybko zrobią automaty na tym samym patencie..

  7. wójt Odpowiedz

    mega fajnie to gra. bez żadnych dupereli co ludzie ich mają dość.
    odbieram pierwszą partie we srode.
    jestem zajarany na ten produkt.
    w końcu coś co nam pozowoli żyć!

  8. nord Odpowiedz

    byłem u nich we firmie na spotkaniu. sprzet klasa. broni sie jak nic.
    czysta matematyka nie jakaś tam ściema.
    i nie mają tego problemu co visiony i inne goldenhorsy – nikt im nie zarzuci, że
    pierwszy krok jest losowy.
    fajny sprzęt i mega dobre warunki.
    stratujemy i na pohybel:)

  9. pz Odpowiedz

    dziwi mnie to co piszesz. ja sie z nimi skontaktowałem zaraz jak sie pojawili i od początku gada się bardzo dobrze.
    mamy ustalone warunki, znam sowje miejsce.
    od początku mówili jasno, że nie będą dawać wszystkim na oślep.
    z tego co wiem nie tylko ze mną już są dogadani.
    nawet tutaj są osoby co były na spotkaniach i mają ustalone świetne warunki.
    rozstawiamy i do przodu!

  10. nikt Odpowiedz

    To mnie też nie potraktowali poważnie bo to co zaproponowali to brak szacunku ale to nie świadczy o nas tylko o firmie brak profesjonalnego podejścia olewanie ludzi itp. Z takim podejściem to powodzenia i krzyżyk na drogę.

  11. koza Odpowiedz

    co ty gadasz? my mamy warunki najlepsze o jakich słyszałem do tej pory.
    nikt nie dawał takich % jak oni.
    chyba nie zrobiłeś dobrego wrażenia i nie potraktowali cie poważnie:)

  12. kowal Odpowiedz

    Czyli po pierwszym artykule nie odnieśli oczekiwanego sukcesu…
    Ale z tym podziałem procentowym jaki oni dają to nie wróże im żadnych rewelacji za chciwie podeszli do tematu. nie przy tych konsekwencjach jakie teraz są. Morze sprzęt fajny ale co z tego jak warunki zaporowe…

    1. APAP Odpowiedz

      Daj namiary gdzie można zagrać na tej futurze, skoro sprzęt jest legalny nie powinno być problemu z ujawnieniem gdzie taki sprzęt chodzi. Sam fakt, że ten sprzęt jest już na rynku, ale nie wiadomo gdzie i jak narazie ciężko się dowiedzieć gdzie to zobaczyć, nawwt firma nie jest w stanie podać konkretów gdzie owy sprzęt można oglądnąć, generuje brak zaufania do projektu.

    1. lolek Odpowiedz

      Czytając wywiad i wcześniejszy artykuł mam takie samo przekonanie 🙂
      Kto inny umie tak makaron na uszy nawijać 🙂
      Tosiek na Prezydenta – umiesz ludzi przekonywać – gwarantowane 80%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *