Wygrał na loterii ale nie chce się przyznać

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Brak ocen)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Wyobraź sobie, że żyjesz w miejscu, które liczy sobie mniej niż 200 mieszkańców. Nikt nigdy nie wygrał tam więcej niż 100 zł. Aż tu nagle wszystkich elektryzuje wiadomość, że jeden z sąsiadów trafił główną wygraną – ponad 2 miliony złotych.

Tym szczęśliwcem jesteś ty, ale boisz się komukolwiek do tego przyznać. A może nawet o tym nie wiesz? Zaczyna się śledztwo…

Brzmi nieprawdopodobnie, ale właśnie coś takiego wydarzyło się na Bere, niewielkiej irlandzkiej wysepce, na której mieszka zaledwie ok. 180 osób. Jedna z nich skrywa wielki sekret. Zwycięski kupon loterii Euromilions został sprzedany właśnie na tej wyspie. Jeden szczęśliwiec wygrał równowartość ponad 2 mln zł.

Nikt jednak nie zgłosił się po nagrodę. Przedstawiciele loterii odbyli oficjalną wizytację na wyspie, próbując dowiedzieć się kto w ubiegły poniedziałek kupił szczęśliwy los. Mary Murphy, która prowadzi lokalny oddział poczty i od ubiegłego roku sprzedaje kupony, mówi, że do tej pory nikt nie wygrał więcej niż równowartość ok. 90 zł.

Nawet jeśli wiedziałabym, kim jest zwycięzca, nie mogę nic powiedzieć. Nie wolno mi – wyjaśnia Murphy w rozmowie z BBC. – To do tego człowieka należy decyzja, czy postanowi się ujawnić. Może woli pozostać anonimowy – dodaje.

I podkreśla, że choć sprzedała kilka kuponów osobom spoza wyspy, jest pewna, że zwycięzca to jeden z mieszkańców.

Źródło: bbc.com


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *