Wygrane na automatach będą zwolnione z PIT

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Wszystkie wygrane na automatach będą zwolnione z PIT, a ulga podatkowa dla twórców zostanie rozszerzona o kolejne zawody twórcze – to zmiany w ustawach podatkowych, pozytywnie zarekomendowane we wtorek przez sejmową komisję finansów.

Komisja przyjęła we wtorek sprawozdanie, dotyczące rządowego projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

To doprecyzowanie i, według słów przedstawicieli MF, „poprawienie” kompleksowej nowelizacji ustaw podatkowych z października 2017. Pierwsze czytanie projektu na plenarnym posiedzeniu Sejmu odbyło się w kwietniu.

We wtorek komisja finansów zaakceptowała dokument z niewielkimi poprawkami, mającymi głównie charakter legislacyjny i doprecyzowujący.

Projekt, odmiennie niż w przepisach uchwalonych październikową nowelą, a obowiązujących od 1 stycznia 2018 r., zakłada, że w jednolity sposób traktowani będą uczestnicy legalnych gier hazardowych. Niezależnie od tego, czy gry urządzane są przez operatorów kasyn, czy spółkę wykonującą monopol państwa w tym zakresie, czyli Totalizator Sportowy.

W myśl proponowanych przepisów zatem, wygrane w grach na automatach, grach w karty, grach w kości i grach cylindrycznych – bez względu na to, który z legalnie działających podmiotów je organizuje – będą zwolnione z podatku PIT.

W uzasadnieniu zaznaczono, że w pozostałym zakresie zasady opodatkowania wygranych (w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, zakładach wzajemnych, itd.) pozostaną niezmienione w stosunku do przepisów dotychczas obowiązujących. W myśl nowelizacji z 27 października 2017 r. wygrane w grach hazardowych podlegają l0 proc. opodatkowaniu podatkiem PIT od wygranej, jeżeli ich jednorazowa wartość wygranej przekracza 2280 zł.

Całość czytaj na: forsal.pl


Otagowano jako

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *