Youtuberzy zamieszani w aferę hazardową uniknęli kary

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

Trevora „TmarTna” Martina oraz Toma „ProSyndicate’a” Cassela w zeszłym roku przyłapano na promowaniu strony CSGOLotto bez poinformowania widzów o tym, że są jej właścicielami. Okazuje się, amerykańska Federalna Komisja Handlu w żaden sposób pary nie ukarze, a przynajmniej dopóki ta nie popełni drugi raz tego samego błędu.

Dwaj popularni użytkownicy serwisu YouTube – Trevor „TmarTn” Martin oraz Tom „ProSyndicate” Cassel, byli uwikłani w aferę związaną z promocją strony CSGOLotto.com, która pozwalała na hazard skórkami do broni z gry Counter-Strike: Global Offensive. Obydwaj twórcy wielokrotnie umieszczali na swoich kanałach filmy, w których wygrywali na niej przedmioty o dużej wartości. Niemniej, wcześniej poza nimi, nikt nie wiedział, że w rzeczywistości owa strona należała… do nich. Działania youtuberów uważano za nielegalne – dlatego zgłoszono je Federalnej Komisji Handlu w USA.

Teraz okazuje się, że amerykańska Federalna Komisja Handlu w żaden sposób nie ukarze Trevora „TmarTna” Martina oraz Toma „ProSyndicate’a” Cassela. Instytucja postanowiła nie nakładać grzywny na Martina i Cassela. Youtuberzy zgodzili się jednak na to, aby w przyszłości ujawniali swój związek ze stronami, których są właścicielami. Dopiero gdy youtuberzy naruszą zasady tego porozumienia, będą musieli zapłacić 40 tysięcy dolarów kary. Warto zauważyć, że FTC nie domagała się, aby para przyznała się do winy w związku z omawianą aferą.

CSGOLotto pozwalało graczom na dodawanie skórek broni do puli, a następnie, za pośrednictwem generatora liczb losowych, który funkcjonował podobnie do automatu, jeden z nich otrzymywał wszystko, co się w niej znalazło. Skórki można otrzymywać w grze Counter-Strike: Global Offensive, bądź kupować je na rynku Steam, za rzeczywiste pieniądze. Ich wartość przyznawana jest w oparciu o rzadkość.

Źródło: ftc.gov


Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *