Zmarł Waldemar „Jankes” Leszczyński (1948 – 2019)

Z wielką przykrością i żalem muszę poinformować, że w dniu 24 czerwca 2019 roku umarł jeden z nestorów branży rozrywkowej w Polsce – Waldemar Leszczyński.

Waldemar Leszczyński był prekursorem wielu wydarzeń związanych z branżą rozrywkową. Po powrocie z USA gdzie zdobył w ciągu przeszło dwudziestu lat pobytu wielkie doświadczenie w eksploatacji automatów do gier, został w Polsce koncesjonowanym dystrybutorem programów Neo-Geo, na owe czasy najdoskonalszego rozwiązania w dziedzinie oprogramowania do gier na automatach wideo.

Po stwierdzeniu możliwości pracy w sektorze hazardu, jako jeden z pierwszych uruchomił sieć swoich operatorów, którzy pracowali na terenie całego kraju eksploatując automaty rozrywkowo – hazardowe. Po wejściu w życie nowego prawa, dopuszczającego możliwość legalnego i koncesjonowanego operowania na automatach nisko-hazardowych, jego doświadczenie pozwoliło na stworzenie kolejnej wielkiej firmy operatorskiej, na przykładzie której wielu wchodzących w ten świat się opierało, korzystając z wieloletnich doświadczeń Mistrza.

W roku 1998 stał się członkiem założycielem Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, której działania czynnie wspierał do ostatnich chwil życia.

Waldemar był człowiekiem humanizmu, jego działalność biznesowa nie przeszkadzała mu w realizowaniu swoich pasji i hobby. Był wielkim estetą, zbierał dzieła sztuki, konkurując w tym ze swoim wielkim przyjacielem, Wojciechem Fibakiem. Jego kolekcja współczesnych dzieł jest do dziś znana w środowisku marszandów i kolekcjonerów.

Posiadał rezydencje w wielu krajach, do których często zapraszał swoich przyjaciół. Był niestety typem nomady, żadna ze tych lokalizacji nie dawała mu długoletniego wytchnienia, często zmieniał swoje siedziby i kraje w których były zlokalizowane.

Posiadał wszystko co człowiek sukcesu powinien mieć … oprócz zdrowia. Jego kłopoty ze słuchem oraz ciężka choroba, doprowadziły do nieuchronnego końca.

Niewielu było takich jak on twórców i kreatorów, łączących bezwzględność biznesową z wrażliwością artysty. To stawia go w zupełnie innym miejscu w historii naszej branży, niż pozostałych weteranów branży rozrywkowej.

Ciężko żegnać kolejnego bliskiego znajomego, z którym przyszło współpracować i przyjaźnić się ponad 25 lat. To nieuniknione, wszyscy jesteśmy wszak śmiertelni, jednakże zawsze jest to wielki żal i smutek po wspomnieniach jakie razem się nam udało stworzyć.

Żegnaj Waldku, zawsze pozostaniesz głęboko w moim sercu

Iwo Bulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *