Bukmacherka w oparach polskiego absurdu

Bukmacherzy
Bartosz 20/02/2015

Ostatnia aktualizacja: 20 lutego 2015

91 proc. firm bukmacherskich w Polsce działa w szarej strefie. Dochody z nielegalnej bukmacherki szacuje się na 5-7 mld zł. Straty Skarbu Państwa z tego tytułu to 360 mln zł. Tylko 1 na 10 grających w sieci gra legalnie.

Ogromne zyski wypływają z Polski do firm zagranicznych oferujących nielegalnie usługi bukmacherskie online. W Polsce odsetek firm działających w szarej strefie wynosi 91 proc. Według informacji Krajowej Izby Gospodarczej to najwyższy odsetek szarej strefy wśród polskich sektorów gospodarki. Dla porównania we Francji czy Włoszech w szarej strefie działa tylko 20 proc. firm. W Polsce nie ściga się nielegalnych operatorów, którzy narażają polskich graczy na odpowiedzialność karno-skarbową, tylko ściga się Nowaka czy Kowalskiego wykupującego zakład za 5 zł.

Z kolei przedsiębiorstwa zarabiające setki milionów złotych nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, bo widzą bezradność polskich służb skarbowych. – Brakuje inicjatywy legislacyjnej, która by regulowała i porządkowała rynek gier hazardowych online, tak żeby firmy wychodziły z szarej strefy, rejestrując swoją działalność. – Nie ma teraz takiej woli, żeby firmy się rejestrowały, bo widzą, że polskie służby skarbowe nie wyegzekwują przepisów, w związku z tym wolą zaoszczędzić na podatkach – twierdzi Konrad Łabudek, zastępca dyrektora generalnego legalnie działającej firmy bukmacherskiej Fortuna.

– To jest dla nas patologia, bo dlaczego jedni mają płacić podatki, a inni mogą nie płacić. Uważamy, że przepisy trzeba stosować wobec wszystkich na równych zasadach. Obecnie to wygląda tak, że są osoby równe i równiejsze wobec prawa. Uważamy, że jeśli jakieś przepisy są nieracjonalne, to należy je uchylić – dodaje Łabudek z Fortuny.

– Trzeba zgromadzić informacje, przeprowadzić analizy rozwiązań technicznych, zaprojektować regulację i skonsultować to z zainteresowanymi. Będzie można o tym myśleć dopiero w przyszłej kadencji Sejmu. Teraz realnej pracy pozostało kilka miesięcy. Później nastąpi faza intensywnej kampanii wyborczej, która częściowo już trwa. Hazard to temat, który wymaga rzeczowej, wyczerpującej dyskusji. Kampania wyborcza nie stwarza do niej warunków – powiedział w wywiadzie dla „Polski” szef Służby Celnej Jacek Kapica.

Czytaj całość na: polskatimes.pl

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

E-PLAY.PL