Czy do Nowego Sącza wróci kasyno?

Do prezydenta oraz sądeckiej rady miasta wpłynął wniosek o wydanie pozytywnej decyzji lokalizacyjnej kasyna w hotelu Beskid w Nowym Sączu. O jej wydanie ubiega się firma Novomatic Poland na mocy ustawy o grach hazardowych.

Konieczna jest do tego jednak pozytywna opinia radnych, którzy mają wątpliwości, czy takie miejsce powinno funkcjonować w mieście. Zdaniem większości niesie to ze sobą szereg zagrożeń, a dodatkowo kasyno miałoby zostać zlokalizowane w hotelu Beskid, w bliskim sąsiedztwie kościoła.

W Nowym Sączu podejmowano już próby prowadzenia tego typu działalności. Pierwszy profesjonalny salon gier się nie przyjął. Zamknięto go wiosną 2015 r., po ponad dwóch latach działalności. Zanim jednak powstał, w mieście nie brakowało przeciwników „jaskini hazardu”. W 2016 ponownie otworzone zostało w tym samym miejscu kasyno, a decyzję o jego powstaniu pozytywnie zaopiniowali ówcześni radni.

„Wtedy popierałam ten pomysł, bo w ówczesny jeszcze hotelu Orbis funkcjonowały maszyny hazardowe. Chodzili tam młodzi ludzie i tracili pieniądze. Doszło do wielu tragedii. Wiedziałam, że do kasyna nie wejdą, bo do tego trzeba dysponować dużymi kwotami i wtedy zlikwidują tzw. „jednorękich bandytów”

– mówi w rozmowie z „Gazetą Krakowską” Jadwiga Dudzik, przewodnicząca Zarządu Osiedla Przydworcowe.

Temat funkcjonowania kasyna w Nowym Sączu po pięciu latach wraca jak bumerang. O możliwość otwarcia salonu gier w hotelu Beskid stara się firma Novomatic Poland. We wniosku skierowanym do prezydenta oraz przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza przekonują, że działalność kasyn jest ściśle uregulowana, a z ich salonów gier korzystać mogą wyłącznie osoby powyżej 18 roku życia, co sprawia, że będzie to bezpieczne miejsce.

Dodatkowo ich zdaniem skala problemu uzależnień od hazardu jest niższa niż w przypadku uzależnień od alkoholu. Zwracają też uwagę na korzyści dla miasta w postaci wpływów z podatków od nieruchomości oraz od osób fizycznych tam zatrudnionych.

„Lokalne kasyno to korzyści dla społeczności lokalnej. Założenie legalnie działającego i kontrolowanego kasyna sprawi, że przestaną w okolicy funkcjonować nielegalne ośrodki gier. Co więcej, kasyno zapewni ponad 30 nowych miejsc pracy” – czytamy we wniosku.

Temat jest jednak kontrowersyjny i budzi wiele wątpliwości zarówno radnych, jak i zarządów osiedli. Docierają do nich głosy, że mieszkańcy obawiają się, że może to źle skończyć się dla wielu osób, które teraz będą miały łatwiejszy dostęp do hazardu. Mowa tutaj przede wszystkim o uzależnieniach.

„Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. Najprawdopodobniej wstrzymam się od głosu. Rozumiem, że jest to jakaś forma wsparcia budżetu miasta, a Nowy Sącz zawsze słynął z przedsiębiorczości, ale z drugiej strony hazard doprowadził już do wielu ludzkich tragedii. To miejsce zlokalizowane byłoby też blisko kościoła, co budzie wiele kontrowersji”

– zauważa radny klubu Koalicji Nowosądeckiej Jakub Prokopowicz.

Ostrożnie do tematu podchodzi również przewodnicząca osiedla Przydworcowe. Jej zdaniem przywrócenie po latach działalności, mogłoby przyczynić się do wielu problemów.

„To kasyno jest w pobliżu „Pekinu”, które nie cieszy się dobrą sławą. Wcześniej, kiedy prowadzony był tam taki salon gier, zdarzały się problemy. Mieszkańcy są temu pomysłowi przeciwni, a my reprezentujemy mieszkańców. Obawiają się przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo. Decyzja należeć będzie jednak do radnych” – zaznacza.

Podobnie jak inni podkreśla też, że lokalizacja w pobliżu kościoła jest niefortunna. Zwraca jednak uwagę na fakt, że to generowałoby większy ruch na osiedlu, co prawdopodobnie miałoby też przełożenie na sprzedaż. Korzyści, jakie mogłyby płynąć z funkcjonowania kasyna w mieście dostrzega również Atrur Czernecki, wiceprzewodniczący rady miasta Nowego Sącza. Jego zdaniem jednak w tym przypadku niesie to zbyt wiele zagrożeń.

„Jeżeli to miałoby służyć podniesieniu atrakcyjności Nowego Sącza, to mam wątpliwości. Daj do myślenia też to, że wcześniej kasyna się nie utrzymywały. Rozumiem, że właściciele hotelu chcą wynająć pomieszczenia, bo pustostany oczywiście nie są rentowne, ale mam mnóstwo wątpliwości” – komentuje.

Odmiennego zdania jest natomiast Mieczysław Kaczwiński, przewodniczący osiedla Szujskiego położonego nieopodal Hotelu Beskid, gdzie miałoby zostać zlokalizowane kasyno.

„Opiniowałem ten wniosek i głosowałem za, bo nie przychodzą tam dzieci. To miejsce jest dedykowane osobom dorosłym, które muszą spełniać pewne warunki. Ludzie uprawiają również hazard w totolotku. Jako mieszkaniec miasta nie mam nic przeciwko” – przyznaje.

Mimo usilnych starań nie udało nam się uzyskać opinii duszpasterzy położonej w sąsiedztwie hotelu kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Sączu. Wiadomo jednak, że poprzednim razem ich opinia na ten temat była negatywna.

„Parafia wydała negatywną opinię dla lokalizacji kasyna. Uważamy, że stanowi zagrożenie dla lokalnej społeczności, w tym parafian. Kasyna często są źródłem uzależnień. Ludzie tracą tam duże kwoty. Potem pożyczają pieniądze, żeby się odegrać i znów tracą. Widziałem to na własne oczy, pełniąc posługę za granicą. Starsze panie, emerytki, przegrywały swoje ostatnie pieniądze siedząc przy stole do ruletki czy pokera.”

– mówił w 2016 roku, o. Wiesław Faron, ówczesny wikariusz i katecheta z parafii kolejowej w Nowym Sączu.

Źródło: gazetakrakowska.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.