Czy targi SUREXPO odbędą się w tym roku?

Rozmowa z Witoldem Malinowskim, dyrektorem Agencji Reklamowej WIGOR, organizatorem targów SUREXPO przeprowadzona na Targach ICE 2014 w Londynie przez wysłannika E-PLAY Iwo Bulskiego.

Spotykamy się po targach ICE 2014, które odbywały się w dniach 4-6 lutego 2014 w Londynie. Organizuje Pan w Polsce targi branży rozrywkowej SUREXPO. Proszę podzielić się swoimi spostrzeżeniami po obejrzeniu zakończonych targów.

– Jestem pod ogromnym wrażeniem szerokości i głębokości oferty oraz dynamiki rozwoju szeroko rozumianej rozrywki. Na targach ICE na powierzchni 55.000 m.kw. prezentowały się 503 firmy. Targi odwiedziło ponad 23 tysiące gości. Imponujące. Widać, że jest to żywa materia, która nie stoi w miejscu. Prawie wszędzie na świecie jest to normalna gałąź gospodarki, która tworzy miejsca pracy, płaci podatki, inwestuje w przyszły rynek. Specyficzna działalność, to prawda, podlegająca regulacjom, ale dozwolona. W Polsce jest teraz inaczej – znikła co prawda szara strefa zlikwidowana nierozsądnym prawem, jednak nie można mówić o trwałych tendencjach do inwestycji w rynek.

Czy targi SUREXPO i targi ICE więcej łączy czy dzieli?

Łączy nas branża, dzieli nas podejście do rynku gier w Polsce i na świecie. Oferta ICE jest skierowana do dynamicznego rynku globalnego, akceptującego istnienie kontrolowanego hazardu. Oferta SUREXPO adresowana jest w przeważającej mierze do rynku polskiego, który znajduje się obecnie w trudnym momencie. W Polsce powstało ogromne zamieszanie na rynku gier hazardowych po wprowadzeniu ustawy o grach hazardowych i wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym niektóre przepisy ustawy zostały uznane za potencjalnie techniczne – czyli wymagające notyfikacji, inne zaś bezwzględnie za przepisy techniczne. Część sądów uznaje ich bezskuteczność, cześć uważa, że mimo braku notyfikacji te przepisy obowiązują. Niejasna sytuacja na rynku gier nie ułatwia przedsiębiorcom inwestycji w nowe technologie i rozbudowy swojego potencjału. Mam wrażenie, że dziś w Polsce żadnej ze stron (ustawodawca i przedsiębiorcy) nie zależy na zmianie status quo. Politycy nie chcą i nie mogą przyznać się do błędu – delikatna materia gier hazardowych źle wpisuje się w kalendarz wyborczy, wymaga rozważnych działań i współdziałania wszystkich uczestników rynku przy tworzeniu prawa. Przedsiębiorcy korzystają z niejasności prawnych, które są efektem nieprzemyślanych działań w 2009 roku – ekspresowego, „hazardowego” trybu uchwalenia ustawy o grach hazardowych, bez konsultacji i analiz przesłanek i celów, bez rachunku ekonomicznego, ale za to z dużą dawką działań propagandowych, które przyniosły więcej szkód niż pożytku.

Czy widzi Pan zatem stagnację na polskim rynku?

Nie – i to ciekawe. Spotkałem w Londynie wielu przedsiębiorców z branży hazardowej, którzy wnikliwie obserwują trendy na rynku, wystawiały się także polskie firmy, które starają się – i udaje im się! – nadążać za postępem w tej branży. Niejasna sytuacja na polskim rynku nie będzie trwała wiecznie. Patrząc na świat można powiedzieć, że branża hazardowa rozwija się, nie będzie czekała na efekty batalii sądowych w Polsce. Jedni przedsiębiorcy rozpoczynają działania na rynkach sąsiednich, inni dostosowują się do polskiego prawa, inni przygotowują się do przyszłych zmian. W Czechach, Bułgarii, Rumunii, na Ukrainie, w Rosji powstają nowe firmy, doskonalą się firmy, które zaczęły działać kilka bądź kilkanaście lat temu – firmy te adresowane są przede wszystkim do swoich lokalnych rynków. Polskie firmy producenckie, programistyczne mają trudniej – nasz rynek gier został bardzo mocno przetrącony ustawą o grach hazardowych. Te firmy, które przetrwały szukają swoich odbiorców na rynkach zewnętrznych musząc ponosić dużo większe koszty swojej działalności, stając się przez to mniej konkurencyjne.

Czy targi SUREXPO odbędą się w tym roku?

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, choć wszystkie działania zmierzające do odbycia imprezy w tym roku już ruszyły. Stąd między innymi moja wizyta na tegorocznej edycji ICE. Prawda jest taka, że dla rynku gier w Polsce targi w Londynie zawsze były i są także w tym roku mocnym impulsem do działań. Żyjemy w takich czasach, kiedy dla wystawców i przedsiębiorców najważniejsze są rezultaty konkretnych działań, a nie długoterminowe efekty marketingowe – pokazanie się, budowanie marki firmy. Analizujemy wnikliwie sytuację, rozmawiamy z potencjalnymi wystawcami, słuchamy tych, którzy maja być adresatami oferty SUREXPO. Jedno wydaje się pewne i wynika to z moich rozmów: dla branży wydarzenie jakim jest SUREXPO jest tak ważne, że musi ono koniecznie zaistnieć. Pozostaje jedynie kwestia w jakiej konkretnie formie, ale nad tym cały czas pracujemy.

Dziękuję za rozmowę.

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.