Eksperci z Macau zaniepokojeni raportem w sprawie gier hazardowych

Kilku naukowców i stowarzyszeń hazardowych wyraziło zaniepokojenie ostatnim raportem z konsultacji publicznych nowej ustawy o grach, w szczególności w odniesieniu do okresu przyznawania licencji i roli przedstawiciela rządu, donosi TDM Macau.

W czwartek rząd Makau opublikował podsumowanie obaw zgłoszonych przez opinię publiczną podczas 45-dniowego procesu konsultacji. Analitycy powiedzieli, że chociaż z raportu podsumowującego nie wyszło nic uderzającego, ton i czas raportu sugerują, że kierunek rządu jest zgodny z konsensusem – z okresem przyznania licencji wynoszącym około 20 lat i bez zmian w liczbie licencjobiorców.

Jednak według raportu TDM, prezes Macau Responsible Gaming Association, Billy Song, powiedział, że uważa, że ​​rząd powinien rozważyć przyznawanie licencji etapami i odnawianie ich w zależności od wyników operatorów gier.

„Mogą przyznać może dziesięć lat, pięć lat lub osiem lat (jednorazowo). W ciągu 20 lat może nastąpić pewna zmiana. Rząd może rozważyć, czy przedsiębiorstwa hazardowe zrobiły wystarczająco dużo, aby spełnić kryteria rządowe w okresie dotacji. Jeśli pasuje, mogą przedłużyć okres na przedsiębiorstwa. Jednak łączny okres nie może przekroczyć 20 lat. To, czy ten termin wymaga zmiany, pozostaje do przeanalizowania” – powiedział Billy Song.

W okresie konsultacji, potrzeba reprezentacji rządowej wśród operatorów również budziła obawy, chociaż władze stwierdziły, że nie będą interweniować w działalność kasyn ani nie będą wpływać na niezależność operatora.

Zeng Zhonglu, profesor w Makau Polytechnic Center for Gaming and Tourism Studies, powiedział, że posiadanie takiego przedstawiciela może stanowić obciążenie dla operatorów, mimo że ich rola jest minimalna.

„Jeśli Makau wprowadzi ten środek, po pierwsze, zwiększy to koszty społeczne rządu. Wysłanie przedstawiciela może nie odgrywać znaczącej roli, ale zwiększy obciążenie. Obciążenie, które poniesie operator. I nie jest to korzystne dla konkurencji wśród operatorów. A  w konkurencji z przedstawicielem rządu, jeśli opinia różni się od operatorów gier, to kto ma ostatnie słowo? Odpowiedzialność spoczywa na firmie, ale muszą wysłuchać opinii przedstawiciela. To jest konflikt interesów”.

Zeng przekonywał, że rząd nie powinien ingerować w praktyki biznesowe i podkreślił, że dopóki dobre przepisy dotyczące nadzoru są ustanowione i ściśle egzekwowane, mogą one wspierać rozwój rynku gier.

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.