Hazard, druga strona medalu

Wczoraj pisaliśmy o kontroli Urzędu Celnego w jednym z lubańskich punktów, gdzie można grać na „jednorękich bandytach”. W rozmowie z nami rzecznik prasowy UC stwierdził, że właściciele maszyn i lokali działają na granicy prawa.

Dziś odebraliśmy telefon od właścicielki lokalu, która twierdzi to samo w stosunku do UC, popierając to prawomocnymi wyrokami sądów, które zapadły w podobnych sprawach.

Ustawa hazardowa od samego początku budziła wiele kontrowersji. Pisana „na kolanie” pod presją afery hazardowej, na celu miała pilne zwiększenie ochrony społeczeństwa, przed negatywnymi skutkami hazardu. Wskutek wprowadzenia ustawy na chwilę zniknęły popularne 5 lat temu salony gier. Na chwilę, bowiem operatorzy szybko zorientowali się z czym mają do czynienia, i że bez problemu wygrywają batalie prawne z Urzędem Celnym.

Każdy daje wiarę temu co mówią w telewizji i piszą w internecie, że to jest nielegalne, a może jest nielegalna działalność Urzędu Celnego? Oni przegrywają wszystkie sprawy w sądach, zabierane maszyny są później zwracane. – mówi Elżbieta Purta, właścicielka salonu, który wczoraj był kontrolowany – Sądy uchylają postanowienia prokuratorskie o zatrzymaniu automatów. 27 listopada ubiegłego roku Sąd Najwyższy wydał wyrok, w którym stwierdził, że ustawa hazardowa nie może być stosowana. To jest działanie na niekorzyść przedsiębiorców, ludzie z tego żyją, płacą podatki. – dodaje.

Faktycznie ustawa jest bublem prawnym a Sądy Okręgowe uchylają postępowania wskazując na niezgodność przepisów z prawem UE. W przypadku takich właśnie aktów prawnych ustawa powinna być notyfikowana Komisji Europejskiej by pozostałe państwa członkowskie oraz Komisja Europejska miały możliwość wypowiedzenia się, czy ta regulacja prawna nie tworzy barier w zakresie swobody zakładania przedsiębiorstw, świadczenia usług i przepływu towaru.

Czytaj całość na: eluban.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *