Koniec jednorękich bandytów? Raczej nie

Automaty
Bartosz 19/01/2016

Ostatnia aktualizacja: 19 stycznia 2016

Z końcem 2015 roku już żadna firma na Pomorzu nie ma aktualnego pozwolenia na urządzanie gier na automatach o niskich wygranych.

Jednak wystarczył krótki spacer po Głównym Mieście w Gdańsku, by znaleźć cztery lokale z tzw. owocówkami, których celnicy do tej pory nie zlikwidowali.

Po aferze hazardowej i uchwaleniu w 2010 roku nowej ustawy hazardowej, Ministerstwo Finansów przestało wydawać nowe pozwolenia na prowadzenie salonów gier z automatami. Wcześniej wydane pozwolenia – przeważnie na sześć lat – były ważne do końca 2015 roku.

Żaden automat nie działa legalnie

– Potwierdzam, że żaden podmiot na Pomorzu nie ma już aktualnego pozwolenia na urządzanie gier na automatach o niskich wygranych. Służba Celna nadal kontroluje punkty, w których działają nielegalne (w myśl ustawy o grach hazardowych) automaty do gry – wyjaśnia mł. asp. Marcin Daczko, rzecznik prasowy z Izby Celnej w Gdyni.

Problem w tym, że dwa lata temu w całej Polsce, w tym także w Trójmieście, jak grzyby po deszczu wyrosły liczne salony z tzw. grami owocówkami. Powstawały niemal wszędzie, nawet w byłych kioskach z prasą.

To efekt tego, że dwa lata temu rygorystyczną ustawę hazardową z 2010 r. zakwestionował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ta decyzja otworzyła rynek dla działających 24 godziny na dobę punktów z automatami do gier. Teoretycznie znajdują się w nich tzw. automaty o niskich wygranych (AoNW). Punkty te nie są „ośrodkami gry”, jak kasyna, co nie zmienia faktu, że automaty w większości w nich były i są nadal nielegalne.

Czytaj całość na: trojmiasto.pl

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

E-PLAY.PL