Król hazardzistów Amarillo Slim i jego najbardziej niesamowite zakłady

Każdy, kto poważnie interesuje się pokerem, słyszał o legendarnym graczu Thomasie Prestonie, lepiej znanym jako Amarillo Slim. Stali bywalcy kasyn w Las Vegas uważają, że po śmierci tego gościa w 2012 roku świat hazardu stracił prawdziwą legendę.

Trudno się z tym nie zgodzić, bo Amarillo Slim jest osobą kultową i to nie tylko dlatego, że pokonał w karty prezydenta Nixona i Larry’ego Flynta. Ten człowiek stał się idolem hazardzistów, ponieważ większość zakładów, które stawiał, pozostaje niedoścignionymi pod względem pomysłowości. Zakłady były drugą pasją Amarillo Slima po pokerze.

Jego ulubione zdanie – „Nie szukam frajerów, szukam profesjonalistów i robię z nich frajerów!” – jest prawdziwe.

Slim nigdy nie szukał łatwych sposobów i nie próbował się dowartościowywać kosztem amatorów. On sam był wielkim laikiem, ale tak sprytnym i zdeterminowanym, że pokonywał mistrzów i ekspertów.

Amarillo Slim po niebezpiecznym spływie

Był taki przypadek, kiedy wygrał zakład o 50 tysięcy dolarów, że przez tydzień będzie mieszkał w toalecie kasyna Bellagio.

Innym razem Slim omal nie zginął spływając zimą po najniebezpieczniejszej rzece w Stanach Zjednoczonych.

Wygrał zakład, ale potem niejednokrotnie mawiał, że żałuje swojej lekkomyślności.

Ten chudy facet w kowbojskim kapeluszu zakładał się kilka razy w tygodniu, a jego przygodom poświęcono całą książkę, która stała się bestsellerem!

Oto kilka historii o najlepszych zakładach Amarillo Slima.

1. Pojedynek na patelnie

Król zakładów Amarillo Slim znajdował swoje nieostrożne ofiary tam, gdzie spędzał większość czasu – w kasynie przy stole pokerowym. Tam też poznał Robbiego Riggsa, wielokrotnego mistrza USA w tenisie stołowym. Slim natychmiast zaproponował zawodnikowi mecz tenisowy, oczywiście, w formie zakładu. Riggs, który był w stanie pokonać każdego na półkuli zachodniej dosłownie z zamkniętymi oczami, zgodził się, a nawet poszedł na rękę Slimowi, który miał postawić jeden warunek, tuż przed meczem. Mistrz nie wiedział, że przeciwnik przez trzy miesiące ćwiczył grę w tenisa na żeliwnych patelniach i że jego warunkiem będzie użycie tych przyborów kuchennych zamiast rakiet. Nie trzeba dodawać, że Amarillo wygrał i wrócił do domu z pieniędzmi.

2. Ścigając się z koniem wyścigowym

Kiedyś Amarillo Slim znalazł się przy tym samym stole z hodowcą koni wyścigowych. Słuchał biznesmena przechwalającego się zwycięstwami swoich koni na torach wyścigowych i nagle zaproponował mu zakład. Amarillo założył się, że wyprzedzi najlepszego konia na dystansie 100 jardów (około 90 metrów). Slim jak zwykle postawił jeden warunek – sam wybierze tor wyścigu. Właściciel stadniny wielkodusznie się zgodził, co kosztowało go 5000 dolarów. Sprytny pokerzysta poinformował, że wyścig odbędzie się na 45-metrowym torze, ale w dwóch kierunkach. Oznacza to, że zarówno on, jak i koń, po dotarciu do końca toru, będą musieli zawrócić i biec do startu, który był jednocześnie metą. Slim był na wyścigach więcej niż raz i dobrze wiedział, że wyprzedzi najszybszego konia, ponieważ ważące prawie pół tony zwierzę nie zatrzyma się w miejscu i przebiegnie obok punktu zwrotnego. I tak się stało – wielokrotnie nagradzany ogier Sea Biscuit przebiegł obok ustalonego punktu nawrotu i podczas gdy dżokej próbował go zawrócić, niezbyt spięty Amarillo dobiegł do mety.

3. Bowling na ślepo

Odpoczywając w towarzystwie bogatych graczy w kręgle, Amarillo Slim rzucił od niechcenia, że nikt nie da rady zrobić 70 punktów w jednej grze z zamkniętymi oczami. Zaproponował zakład za śmieszną kwotę i od razu pojawili się chętni do wzięcia w nim udziału. Po próbach zdobycia „na ślepo” 70 punktów, wszyscy zgodzili się ze Slimem, ale gracze nie wiedzieli, że to dopiero początek. Po chwili Slim zaproponował kolejny zakład, ale już za 20 000 dolarów. Twierdził, że jeśli potraktować sprawę poważnie, to 70 punktów jest w stanie zdobyć każda osoba, która umie rzucać kulą. Przekonani, że jest odwrotnie, mężczyźni natychmiast się zgodzili, nie mogąc się doczekać łatwych pieniędzy. Amarillo nie odszedł daleko i zawołał młodego chłopaka z sąsiedniego toru. Wyjaśnił mu sytuację i poprosił, aby bardzo się postarał. Ku wielkiemu zaskoczeniu obecnych, gracz nie tylko wybił 70 punktów, ale także wykonał dwa „strike’i” w grze. Pieniądze trafiły do Slima, a jego przegrani przeciwnicy zrozumieli, co się stało, dopiero gdy zobaczyli, że młody gracz idzie w kierunku wyjścia z hali z białą laską. Był ślepy od urodzenia, ale prawie codziennie przez wiele lat doskonalił swoje umiejętności w grze.

4. Rekord w golfie

Jeśli wierzyć plotkom (a dlaczego mielibyśmy nie wierzyć?), ten zakład zawarty na polu golfowym przyniósł Amarillo Slimowi milion dolarów. Czy to prawda czy nie nie wiadomo na pewno, ponieważ poszukiwacz przygód, który wygrał zakład, „trzymał gębę na kłódkę”, a przegrany milczał, bo się wstydził. Kaskader Evel Knievel, od wielu lat zawodowy golfista, założył się ze Slimem, gdy ten zaczął twierdzić, że pośle zwykłą piłeczkę golfową na odległość mili, używając młotka stolarskiego zamiast kija do golfa. Rekord świata na odległość lotu piłeczki w golfie wynosił zaledwie 470 metrów i ustanowiony został specjalnym kijem. Dlatego Evel bez problemu zgodził się, a nawet zaakceptował warunki Amarillo, że on sam wybierze miejsce swojego uderzenia. Kiedy zakład został zawarty, w towarzystwie świadków udali się nad słone jezioro. Idealnie płaska powierzchnia, pokryta twardym i śliskim minerałem prawie nie powodowała tarcia, a Slim, któremu łaskawie pozwolono wykonać trzy próby, poradził sobie już przy pierwszej. Przebiegły mężczyzna uderzył piłkę młotkiem z całej siły, a ta przeleciała tak daleko, że nie było sensu mierzyć odległości. Amarillo znowu wygrał.

5. Gra w bilard

W jednym z klubów bilardowych Amarillo Slim spotkał faceta imieniem Minnesota Fats, który był bardzo grubym i niesamowicie dobrym graczem w bilard. Amarillo nie wybaczyłby sobie, gdyby nie pozbawił pieniędzy zawodowego gracza. Amarillo z ogromną pewnością siebie stwierdził, że z łatwością pokonałby Minnesotę w bilard, ale pod warunkiem, że sam wybierze improwizowane kije. „Grubas” prawdopodobnie nie słyszał historii o ping-pongu z patelniami i skusiła go możliwość wzbogacenia się kosztem chudego chwalipięty w kapeluszu Stetson. W rezultacie, kiedy Slim ogłosił, że zagrają… miotłami do sprzątania podłogi, nie można było się już wycofać. Sprytny pokerzysta odszedł z czekiem na okrągłą sumę.

Amarillo Slim to najsłynniejszy pokerzysta, ale nie jedyny. Po śmierci mistrza zastąpiło go nowe pokolenie graczy, którzy próbują go prześcignąć, zawierając najbardziej niesamowite zakłady. Ale to już zupełnie inna historia…

Źródło: joemonster.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *