Miały być szachy plenerowe

Władze Piwnicznej-Zdroju postawiły w parku plenerowe szachy. Ale zagrać nimi nie można, bo ciężkie kamienne figury zostały na stałe przymocowane do szachownicy. – Baliśmy się, że wandale powrzucają pionki do rzeki – broni inwestycji burmistrz uzdrowiska.

Piwniczna-Zdrój pięknieje. Położone w dolinie Popradu miasto wystarało się o dotacje unijne. Za pieniądze z Brukseli m.in. wzmocniono okopy z czasów I wojny światowej – tak, by mogli zwiedzać je turyści, zbudowano amfiteatr, sadząc nowe drzewa, odnowiono park zdrojowy. Tuż obok parku na planszy wielkości sporego mieszkania ustawiono też duże szachy, z kilkudziesięciocentymetrowymi figurami. Takie plenerowe szachy można spotkać np. w parkach Wielkiej Brytanii czy Indii, a także w innych polskich uzdrowiskach – Kudowie-Zdroju i Polanicy-Zdroju. Dla wczasowiczów to zwykle atrakcja, bo przesuwając duże figury po placu w kształcie szachownicy, mogą rozegrać prawdziwą partię. Ale w Piwnicznej-Zdroju nie da się takimi szachami zagrać. Ciężkie kamienne figury zostały na stałe przymocowane do szachownicy.

Czytaj całość na: krakow.gazeta.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.