Niewinne złego początki

Według badań CBOS z 2019 r., 37% Polaków powyżej 15. roku życia uprawia hazard. Nadal ponad 40% społeczeństwa nie wierzy, że „granie” może uzależniać.

Kiedy z pozoru niewinna rozrywka przeradza się w patologiczny hazard? Granica jest bardzo płynna, ale gdy gra zaczyna kontrolować gracza, a zobowiązania społeczne, zawodowe, materialne i rodzinne schodzą na dalszy plan, to już zaczyna się dziać coś niedobrego. Pomimo, że straty materialne, jak i moralne, wynikające z uprawiania hazardu mogą być bardzo duże, to podobnie jak inne uzależnienia behawioralne, hazard nadal nie jest postrzegany jako poważny problem dla zdrowia publicznego.

„Oczywiście występują różnice pomiędzy uzależnieniem od hazardu, a od substancji psychoaktywnych. Ale tym co łączy te dwa rodzaje nałogów, to niszczycielski wpływ na życie samego chorego, jak i jego bliskich. Adrenalina na hazardzistę działa tak samo jak heroina na narkomana. Nie może bez niej żyć. A w przypadku hazardu dochodzi dodatkowo jeszcze znaczący czynnik finansowy. Ludzie potrafiąw jedną noc przegrać dorobek życia. Dlatego mówi się, że jest to jedno z najdroższych uzależnień”

– uważa psycholog Adriana Sztuk.

Choć w polskim społeczeństwie świadomość zagrożeń związanych z „graniem” wzrasta, to z badań CBOS wynika, że nadal przybywa osób uprawiających hazard. W 2019 r. odnotowano trzyprocentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2015. Najbardziej powiększyło się grono osób grających tylko w jednągrę. W grupie objętej ryzykiem uzależnienia znajdują się częściej mężczyźni niż kobiety. Szczególnie narażeni są nieletni, oraz bardzo młodzi (18—24 lata). Nałogowcami najczęściej zostająosoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym. Wielu gra ze względu na środowisko w którym się obraca lub traktują to jako sposób na odstresowanie. Na wpadnięcie w spiralę uzależnienia bardziej podatni są też ludzie w trudnej sytuacji materialnej, bo zdaniem ekspertów, to właśnie chęć szybkiego wzbogacenia się, jest najczęstszą przyczyną rozpoczęcia „przygody z hazardem”.

„Niektórzy gracze oczekujądużych pieniędzy, ale wielu początkującym wystarczy uczucie przyjemności z wygrania choćby małej kwoty. Jeszcze inni zaczynają dla zabawy, przeżycia pozytywnych emocji. Jeśli im nie wyjdzie, to chcą się odegrać, grają znów i znów. A wtedy zaczyna się już linia pochyła prowadząca w dół. Niejednokrotnie dopiero na końcu tej drogi orientująsię gdzie się znaleźli. Wtedy dochodzi do nich, że stracili wszystko co cenne i wcale nie mam tu na myśli rzeczy materialnych”

– przestrzega  jeden z członków zespołu terapeutycznego NZOZ Ośrodek Profilaktyki, Diagnozy i Terapii Zdrowia Psychicznego Małgorzata Prystupa.

Ośrodek od wielu lat realizuje program terapii dla patologicznych hazardzistów i ich rodzin. Program jest dofinansowany ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych, będących w dyspozycji Ministra Zdrowia w ramach konkursu przeprowadzonego przez Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii.

Źródło: Super Tydzień Chełmski

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.