Prokurator w domu

Aleksander Ignatienko, były wiceprokurator obwodu podmoskiewskiego, uważany za patrona sieci nielegalnych kasyn i łapownika wyszedł na wolność. Z aresztu z pomocą kruczków prawnych wyciągnęli go koledzy z prokuratury.

Aferę z podziemnymi jaskiniami hazardu, które zupełnie jawnie działały we wszystkich miastach w regionie podstołecznym, wyciągnął na światło dzienne konkurujący z prokuraturą o wpływy Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej.

Do aresztów trafiło kilkunastu prokuratorów oskarżanych o to, że za udział w zyskach otaczali opieką nielegalny biznes i chronili kasyna przed policją.

W skandal, jak pisały gazety moskiewskie, był ponoć zamieszany także syn prokuratora generalnego Artiom Czajka.

Ale prokuratura nie dawała swoich. Jej funkcjonariusze zamykali dochodzenia wszczynane przez komitet śledczy, polecali sądom wypuszczać podejrzanych z aresztów.

W efekcie tych starań już od prawie roku wszyscy zamieszani w aferę z kasynami odzyskali wolność.

Wyjątkiem okazał się jedynie Ignatienko, a to tylko dlatego, że uciekł za granicę i na wniosek komitetu śledczego został zatrzymany 2 stycznia 2012 r. w Zakopanem. Siedział w polskim areszcie do momentu ekstradycji. 7 lutego 2013 roku Polacy oddali go Rosjanom.

Czytaj całość na: wyborcza.pl

O Autorze

1 thought on “Prokurator w domu

  1. Kruk Krukowi oka nie wykole (przepraszam Krzysiu).
    Tam też prokurator jest ponad prawem. Taka sama Azja i jej sprawiedliwość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.