Przyleciał, zagrał, zwyciężył

W 2014 roku za swoje wygrane dostał pięć razy więcej pieniędzy niż dwukrotny złoty medalista z Soczi Kamil Stoch. Ba – zarobił więcej niż w całym 2013 roku przelano na konto tenisisty Jerzego Janowicza.

Najpierw 1,4 miliona dolarów, a potem 272 tysiące euro. Polski pokerzysta Dominik Pańka to prawdziwy fenomen, bo w swoim kraju z powodu ustawy hazardowej nie może legalnie trenować. Pojawił się trochę znikąd, a teraz jest na ustach wszystkich. Deklaruje, że zrobi wiele, by pokazywać w Polsce, że poker to gra umiejętności, w której lepszy gracz na koniec pokona słabszego.

Ostatnie rozdanie na tegorocznym turnieju PokerStars Carribean Adventure było niezwykłe. Dominik miał asa i dwójkę, a jego dużo bardziej doświadczony rywal, Mike McDonald, siódemkę i czwórkę trefl. Kanadyjczyk zagrał all in, czyli postawił swoje wszystkie pieniądze, licząc, że Dominik spasuje i odda pulę bez walki. Dominik go sprawdził. Na stół trafiły trzy karty, w tym dwójka. Dominik miał 75% procent szans na wygraną, McDonald – 25%.

Potem dołożono siódemkę i wszystko się zmieniło. 89% dla Kanadyjczyka. Została ostatnia karta. I wtedy właśnie, w tym najważniejszym momencie, Dominikowi dopisało szczęście, bo był nią as. Koniec. Wygrał 1,5 miliona dolarów. To był największy sukces w historii polskiego pokera, mimo że nasi gracze od kilku lat z niezłym skutkiem dobijają się do światowej czołówki. I kilku pokerowych milionerów już mamy.

Czytaj całość na: przegladsportowy.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.