Ruszyła II liga bilardowa

Do rozgrywek II Polskiej Ligi Bilardowej zgłosiły się w tym roku 42 drużyny. To o 4 więcej niż w poprzednim sezonie. System rozgrywek podobny do tego zreformowanego w 2012 roku. Cztery grupy po 10 lub 11 zespołów. Dla grup 3 i 4 Komisja Ligowa wyznaczyła dwa dodatkowe terminy kolejek.

„Pierwsze koty za płoty” czyli rozpoznanie sił w pierwszej kolejce ligowej. Nie obyło się bez niespodzianek, choć wzmocnienia przed sezonem w kilku zespołach spowodowały wyrównanie poziomu w poszczególnych grupach. Zapowiada to ciekawszy sezon.

W pierwszej grupie z kompletem zwycięstw Maximus Bydgoszcz i Arkadia Tczew. Niespodziewanie punkty straciła trzecia ekipa zeszłorocznego turnieju finałowego II ligi Fundacja Trefl Sopot. Z dwóch beniaminków lepsi okazali się bilardziści z Kościerzyny urywając jeden punkt zawodnikom z Gdańska.

W grupie drugiej zapanowała zasada „wszystko albo nic” i od razu tabela podzieliła się na wygranych i przegranych. Na czele dwa razy Poznań. Niespodzianek raczej nie było, no może poza wygraną beniaminka z Kalisza nad juniorami z Rękoraja. Beniaminek bardziej z nazwy, ponieważ w składzie Amnezji zagrali dwaj bardzo doświadczeni zawodnicy: Arkadiusz Giernalczyk i Jacek Walter.

Trzecia grupa po pierwszej kolejce ma trzech liderów. Bez straty choćby małego punktu sezon rozpoczęli: Hulakula Warszawa, QS Media TVsports.pl Kielce i UKS 13 Joker Tomaszów Mazowiecki. W polu pokonanych trzech beniaminków II ligi. Nieoczekiwane rozstrzygnięcie w Łodzi. Juniorzy Frame urwali punkt swojej pierwszej drużynie.

Swoich „Trzech Muszkieterów” też ma grupa czwarta. Break Bilard Club Kraków, Karambol Chorzów i Ósemka Gliwice zgodnie straciły tylko po jednym małym punkciku. Z beniaminków najlepszy Balabushka Break Ball Wodzisław Śląski pod wodzą doświadczonego Dominika Zająca.

Następna kolejka już 9 marca. Bardzo prosimy o przysyłanie zdjęć profilowych zawodników oraz zdjęć z rozgrywanych meczów ligowych. Znacznie ubarwi to prezentację ligi na stronie internetowej.

źródło: PZBil

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.