Śledczy w domu ministra finansów Austrii

Gernot Bluemel

Austriacki minister finansów podejrzewany jest w sprawie korupcyjnej związanej z dotowaniem partii politycznych przez firmy zajmujące się grami hazardowymi. Gernot Bluemel poinformował w czwartek, że jego dom został przeszukany przez śledczych.

Gernot Bluemel, który jest bliskim współpracownikiem kanclerza Austrii Sebastiana Kurza i jego partyjnym kolegą z konserwatywnej Austriackiej Partii Ludowej (OeVP), wydał oświadczenie, że został poinformowany o stawianych mu zarzutach, ale nie podał ich treści.

Szef resortu finansów przekazał również, że jego dom został przeszukany przez śledczych.

Prokuratura bada, czy za czasów poprzedniej koalicji, gdy gabinet oprócz OeVP współtworzyła prawicowo-populistyczna Austriacka Partia Wolności (FPOe) doszło do korupcyjnego porozumienia między przedstawicielami rządu a zajmującą się między innymi prowadzeniem kasyn i automatów do gier firmą Novomatic – przypomina Reuters.

Podejrzewa się, że politycy byli wynagradzani przez Novomatic w zamian za korzystne dla firmy decyzje związane między innymi. z licencjami na prowadzenie działalności. „Nigdy, przenigdy nie zaakceptowalibyśmy darowizn od firm zajmujących się hazardem, szczególnie, gdyby oczekiwały czegoś w zamian” – podkreślił Bluemel. Novomatic również zaprzecza doniesieniom o dotowaniu partii politycznych.

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się od tak zwanego Ibizagate. W 2019 roku niemieckie media ujawniły zrobione dwa lata wcześniej na Ibizie nagranie, na którym ówczesny szef FPOe i późniejszy wicekanclerz Heinz-Christian Strache mówił między innymi, że „Novomatic płaci każdemu”. Afera doprowadziła do upadku rządzącej koalicji OeVP i FPOe i przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Strache, który po publikacji nagrania zaprzeczył, by w jakikolwiek sposób złamał prawo i zaznaczył, że powtarzał jedynie nieprawdzie plotki, jest jedną z osób objętych śledztwem – pisze Reuters. Austriacka prokuratura antykorupcyjna nie odpowiedziała na prośbę o komentarz w sprawie śledztwa.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *