Tak to się zaczęło…

Mówi się, że hazard jest stary jak świat. To oczywiście licentia poetica, bo wszak trudno uwierzyć, by gry hazardowe istniały od samego zarania ludzkości. Co jednak nie zmienia postaci rzeczy, że ich historia sięga zamierzchłej przeszłości – z wykopalisk i przekazów pisemnych wiadomo, iż hazard był obecny we wszystkich starożytnych cywilizacjach.

Świadczą o tym m.in. inskrypcje na piramidzie Cheopsa, a także zapisy w Biblii. Jednakże dokładne ustalenie jego początków nie jest możliwe. Trudno jest nawet określić, gdzie narodziły się poszczególne gry i formy hazardu. Ta sprawa interesuje uczonych archeologów i historyków od dawna, ale opinie są tu mocno podzielone.

Najwięcej zwolenników mają dwie teorie: jedna wskazuje na Chiny, a druga na Bliski Wschód. Z tym, że nikt nie jest w stanie przedstawić twardych dowodów, więc siłą rzeczy trzeba opierać się na mniej lub bardziej wiarygodnych hipotezach.

Słowo „hazard” pochodzi z języka arabskiego, od „ah-zahr”, co oznacza kostkę do gry w kości. I to właśnie Arabowie upowszechnili pojęcie hazardu, co miało miejsce już w czasach nowożytnych. Ale wiadomo z całą pewnością, że początków gier hazardowych trzeba szukać o kilka tysięcy lat wcześniej. Pierwsze kości do gry znaleziono w wykopaliskach na terenie Mezopotamii sprzed ok. 4000 lat p.n.e. Również w tym rejonie świata odkryto ślady rozgrywania wyścigów konnych, które organizowali babilońscy żołnierze.

Z kolei w Chinach upatruje się początków gry w karty. Robiono je z papieru albo z cienkich bambusowych listewek. W starożytności grą w karty pasjonowali się również Persowie, którzy grali w grę zwaną As-Nas – pierwowzór pokera.

Ponoć także ruletka jest chińskim wynalazkiem. W ojczyźnie mandarynów popularne było tzw. koło szczęścia, które pod wieloma względami przypominało współczesną ruletkę. Podobnie rzecz się miała z tzw. proto-ruletką, w którą zabawiali się rzymscy legioniści.
Ze starożytnego Rzymu, a konkretnie od rzymskich historyków Tacyta i Swetoniusza pochodzą dokładne informacje o różnych odmianach uprawianego w tych czasach hazardu.

To od nich wiemy, że Cezar i Antoniusz namiętnie grali w kości, a w ich ślady poszli Kaligula, Klaudiusz i Neron. Ponadto Cezar obstawiał nałogowo walki kogutów, a Neron urządzał wyścigi rydwanów, gdzie stawiano grube pieniądze. Z kolei Klaudiusz był do tego stopnia uzależniony od gry w kości, że kazał tak przerobić wnętrze swego powozu, by móc grać podczas podróży. Rzymscy imperatorzy chętnie obstawiali też zakłady podczas walk gladiatorów, co zresztą było również ulubioną rozrywką ludu.

Gra w kości przetrwała wieki, ale z czasem coraz wyraźniej wypierać ją zaczęły karty. Dotarły one na Bliski Wschód w XIII w., a za pośrednictwem Arabów pojawiły się w Europie ok. 1350 r., początkowo w Hiszpanii i w Italii, gdzie wpływy kultury arabskiej były najsilniejsze, a potem we Francji, Niemczech i Anglii.

Nowa pasja nie ominęła także Polski. Karty przywędrowały do nas na początku XV w. z Niemiec, a pierwsza wzmianka o nich pojawiła się w dokumencie z 1456 r.

Andrzej Klewszczyński

O Autorze

2 odpowiedzi do “Tak to się zaczęło…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.