Tryb hazardowy

AAAAA… Ustawę w kilkadziesiąt a nawet kilkanaście godzin uchwalimy. Bez refleksji, bez czasu na zastanowienie, bez dyskusji. Podpisani: parlamentarzyści RP.

Dziura prawna bądź nagła potrzeba zmian w prawie wynikająca z jakiejś, nieraz pochopnie rzuconej zapowiedzi premiera to dwa główne wytłumaczenia dla łamania zasad poprawności legislacyjnej. Najbardziej jaskrawy przykład to przepychanie zapisów ustawy hazardowej.

Szef rządu oznajmił, że ograniczenia na rynku automatów do gier mają być wprowadzone szybko. Posłowie dostali dwa dni na zapoznanie się z kilkudziesięciostronicowym projektem, wprowadzenie ewentualnych zmian i przegłosowanie przepisów. To właśnie wtedy pojawiło się określenie: tryb hazardowy. Od tej pory ów tryb wykorzystywany był coraz częściej.

Czytaj całość na: wprost.pl/blogi/michal_olech

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.