Trzy mecze w piłce ręcznej mogły być ustawione!

Według informacji szwedzkiego portalu, w bieżącym sezonie wyniki trzech meczów w Lidze Mistrzów i Lidze Mistrzyń w piłce ręcznej mogły zostać ustawione.  Dziennikarze szwedzkiego portalu, powołując się na dwa niezależne źródła, piszą, że mogło dojść do ustawienia dwóch meczów w Lidze Mistrzów i jednego spotkania w Lidze Mistrzyń.

W jednym z meczów, niedługo przed jego rozpoczęciem zmienił się tak zwany handicap (płatność za wygraną jednego z zespołów w odpowiednich rozmiarach bramkowych) na jedną z drużyn. Kursy w dziwny sposób zmieniały się także w trakcie meczu. Według szwedzkiego portalu, w tym meczu jedna z drużyn długo prowadziła różnicą dwóch do pięciu bramek, ale ostatecznie wygrała sześcioma bramkami, czyli tyloma, ile przewidywał handicap. Podczas spotkania miało dojść do aż 19 wątpliwych sytuacji, kiedy na przykład zawodnicy jednej z drużyn w niewytłumaczalny sposób ułatwiali rywalom zdobycie bramek albo popełniali seryjnie błędy techniczne.

Handbollskanalen.se nie podaje, o które spotkanie chodzi, ale opisany przebieg i końcowy wynik pasują tylko do meczu francuskiego Montpellier i białoruskiego Mieszkowa Brześć, rozegranego 20 października 2021 roku, w którym gospodarze wygrali 32:26. To mecz grupy A, w grupie B występuje Łomża Vive Kielce.

Do tej pory udowodnione przypadki ustawiania meczów w piłce ręcznej były niezwykłą rzadkością. Najgłośniejszy przypadek dotyczył ligi francuskiej w 2012 roku i dotyczył spotkania Cesson Rennes – Montpellier. Ustawiony miał być wynik pierwszej połowy. Montpellier, które miało już pewny tytuł mistrza Francji, przegrało ją 12:15, podobnie zresztą, jak cały mecz. Zainteresowanie prokuratury wzbudził fakt, że na takie sensacyjne rozstrzygnięcie postawiono aż 90 tysięcy euro, a osoby, które obstawiły taki wynik miały zainkasować około 300 tysięcy euro. W drużynie gospodarzy grali wtedy słynni bracia, wielokrotni medaliści igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy, Nikola i Luka Karabatic. Wraz z nimi aresztowano wtedy pięciu innych zawodników Montpellier i klubowego masażystę. W sumie w sprawę zamieszanych było 16 osób. Ich proces odbył się w 2015 roku.

Wśród obstawiających miała być dziewczyna Nikoli Karabatica (przyznała się do tego w procesie) oraz partnerki pozostałych zawodników. Zwyciężczynie nie otrzymały pieniędzy, ponieważ bukmacher stwierdził, że w grze zaistniały rażące nieprawidłowości.

Sam Nikola Karabatić, który we wspomnianym meczu nie grał, gdyż był kontuzjowany, stwierdził, że nic nie wiedział o postępowaniu partnerki, ale musiał się mocno tłumaczyć, bo w dniu, w którym obstawiono wynik, wyciągnął z bankomatu 1,5 tysiąca euro – dokładnie tyle, ile wpłacono u bukmachera. W dodatku wykazano, że z jego telefonu dokonywano innych zakładów. Zawodnik tłumaczył, że pieniądze były mu potrzebne na opłacenie wczasów na Ibizie, a z jego smartfona korzysta również małżonka, która trafiła wynik meczu, „bo zna się na piłce ręcznej”.

Francuska federacja nie ukarała nikogo, bowiem uznano, że nie ma wystarczających dowodów winy. Innego zdania był sąd, który po trzech latach procesu uznał winę kilku oskarżonych. Ale skończyło się na symbolicznych karach – Nikoli Karabaticiowi groziło 5 lat więzienia, ale ostatecznie zasądzono mu karę w wysokości 10 tysięcy euro. Luka Karabatic zapłacił 15 tysięcy euro, Mladen Bojinović, któremu wykazano, że kierował operacją, zapłacił grzywnę w wysokości 30 tysięcy euro.

Źródło: sportowy24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.