Wygrana na loterii – szczęście czy przekleństwo?

Czasami łatwiej jest wejść na szczyt niż się na nim utrzymać. Dotyczy to nie tylko sportowców, ale przede wszystkim szczęściarzy, którzy w rozmaitych okolicznościach zostali obdarzeni darem od losu i stali się bardzo bogaci. Życie pokazuje, że wielkie pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa, ale nierzadko jest ono krótkotrwałe.

— Ludzie grają i wierzą w swoje szczęście. Niektórzy grają przez wiele, wiele lat i nic nie wygrywają. Natomiast są szczęściarze, którzy wygrywają nawet po kilka milionów. To wszystko zależy od szczęścia. Na to nie ma żadnej zasady — powiedziała „Kurierowi” Inesa Builytė, kierownik marketingu „Lotelita”.

Największa wygrana w „Vikingų loto” w historii Litwy — 5 533 314 Lt — przypadła rodzinie rolników z Poniewieża 17 maja 2011 roku. Dzięki loterii „Vikingų loto” cztery osoby wygrały po milion litów.
— Najwięcej ludzi gra w „Teleloto” — od 1997 do 2014 roku aż 62 osoby wygrały od miliona do 3 milionów litów. Niektórzy grają z nadzieją, że wygrają milion, niektórym wystarczą mniejsze nagrody — opowiada kierownik marketingu „Lotelita”.

Czytaj całość na: kurierwilenski.lt

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.