Xhaka może mieć kłopoty

Nietypowe zachowanie Granita Xhaki przy okazji meczu Arsenal – Leeds w grudniu minionego roku wzięte pod lupę przez Brytyjską Narodową Agencję ds. Przestępczości. Piłkarz otrzymał wówczas żółtą kartkę, a za postawienie na ten fakt jedna osoba wygrał 250 tys. funtów. 52 tysiące funtów – dokładnie tyle jeden z graczy obstawił u bukmachera.

Chodziło o zakład dotyczący tego, że Xhaka dostanie żółtą kartkę w ostatnich dziesięciu minutach meczu Arsenalu z Leeds. Do tego zdarzenia rzeczywiście doszło, w dodatku w zastanawiających okolicznościach. W 86. minucie reprezentant Szwajcarii zwlekał z wykonaniem rzutu wolnego. Jak donosi „Daily Mail”, na nagraniu z tej sytuacji dokładnie widać, jak Xhaka przez prawie 20 sekund stał przy piłce ustawionej na własnej połowie.

Wyglądało to wszystko tak, jakby 29-letni zawodnik testował cierpliwość arbitra. Sędzia Andre Mariner nie rozmyślał jednak nad tym, czy to celowy zabieg. Po chwili sięgnął po żółtą kartkę. W tym samym momencie gracz, który obstawił taki scenariusz, wzbogacił się 250 tysięcy funtów.

Sytuacja wzbudziła spory niesmak i okazała się zbyt czytelna dla angielskich bukmacherów. To właśnie oni zainteresowali tym zajściem opinię publiczną. Jak podkreślili, obstawienie takiej kwoty na zakład dotyczący kartki, to niespotykana rzadkość. W dodatku cena za ukaranie zawodnika wzrosła pod koniec spotkania. Przed meczem nie dało się tyle zarobić.

Angielski Związek Piłki Nożnej (FA) badał sprawę przez sześć miesięcy. Efektem jego działań było przekazanie sprawy do Narodowej Agencji ds. Przestępczości. Ta przeprowadzi własne śledztwo. Jak na razie Xhaka nie spotkał się z żadną karą, ani też oskarżeniem. A to wszystko dlatego, że jest znany z tego, że często dostaje kartki. W zeszłym sezonie otrzymał w sumie dziesięć żółtych i dwie czerwone.

Źródło: sport.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.