Zamkniemy stacjonarne kasyna i hazard zniknie. Ale rzeczywistość jest odwrotna

Artykuły Polecane
Wiktor Czerwiński 20/05/2024

Ostatnia aktualizacja: 26 maja 2024

W czeskiej prasie na portalu Seznam Medium ukazał się artykuł o tytule: „Zamkniemy stacjonarne kasyna i hazard zniknie. Ale rzeczywistość jest odwrotna.”  autorstwa Petra Kozaka.

Autor publikacji opisuje w nim krajobraz hazardu w Czechach po mocnym ograniczeniu dostępności legalnych lokali hazardowych. 

– „Im szybciej zdamy sobie sprawę, że prohibicja w żaden sposób nie chroni graczy ani ich bliskich, tym lepiej.”

Temat prowadzenia kasyn stacjonarnych w Czechach wydaje się być coraz bardziej polaryzujący. Najczęściej pozostawia się miejsce przeciwnikom, którzy chcą zakazać gier hazardowych naziemnych w celu natychmiastowego zniknięcia wszelkich gier hazardowych. Ale jak to mówią, życzenie jest ojcem pomysłu. (odpowiednik polskiego powiedzenia „dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane” – przyp. red.)

W Czechach od dłuższego czasu obserwuje się spadek liczby legalnie prowadzonych kasyn stacjonarnych. W ciągu ostatnich 11 lat spadły o 90 %. O ile w 2011 r. salonów gier stacjonarnych było 5295, o tyle w 2022 r. już zaledwie 834. Podobnie jest z legalnymi automatami, ich liczba w ciągu ostatnich 12 lat spadła o 76 %, a na koniec ubiegłego roku było ich 24 282.

Liczba salonów gier w Czechach w latach 2012 – 2022

źródło: IPRH

Za tym bezprecedensowym spadkiem stoi kilka czynników. W 2017 roku weszły w życie nowe przepisy znacznie zaostrzające funkcjonowanie gier hazardowych. Pandemia covid-19 trwale zamknęła część placówek, rynek internetowy rozrósł się wielostronnie, a jednocześnie wiele gmin i dużych miast wprowadziło na swoich terytoriach całkowite zakazy. Jednak pomimo tych wszystkich wpływów Czesi nie ograniczyli w żaden sposób hazardu, o czym świadczy ściągalność podatku od gier hazardowych w ostatnich latach, które od 2021 roku systematycznie rosną i osiągnęły rekordowy poziom. Tylko w ubiegłym roku ściągalność podatku od gier hazardowych wyniosła 18,6 miliarda koron.

Liczba legalnych maszyn hazardowych na rynku Czeskim w latach 2011-2022

Źródło: IPRH

Czy według opinii doświadczonej większości nie powinno być odwrotnie?

Zakazy, które do niczego nie prowadzą

Oczekiwania, że ​​zakaz rozwiąże wszystko i ludzie stopniowo przestaną grać, po prostu się nie spełniają. Dotyczy to nie tylko hazardu, ale także każdej innej branży. Zakaz nigdy nie przynosi ostatecznego rozwiązania, a społeczeństwo po prostu dostosowuje się do nowej sytuacji. Konkretnie, w przypadku hazardu, zainteresowanie graczy grą nigdzie nie zniknie. Jeśli nie da się tego zrobić legalnie, gracze szukają alternatywy w nielegalnych kasynach. Pojawiają się także w miejscach, gdzie kiedyś znajdowały się legalne salony gier czy kasyna. Niestety, także z tego powodu nielegalny hazard cieszy się w Czechach takim powodzeniem, że – jak wynika z analizy Czarnej Księgi nielegalnego hazardu – stanowi aż 30 proc. rynku. Przecież, jak wynika ze statystyk Administracji Celnej, według stanu na ubiegły rok celnicy odkryli 1296 nielegalnych salonów gier hazardowych i zajęli 5796 automatów do gier.

Jednak niebezpieczeństwo związane z nielegalnymi kasynami najwyraźniej nie jest zbytnio brane pod uwagę. Zwłaszcza wśród zwolenników prohibicji i na szczeblu decyzyjnym, gdzie ogólne zakazy wprowadzane są bez znajomości faktów i bez względu na możliwe konsekwencje. Jednocześnie gracze są narażeni na duże ryzyko, ponieważ nie mają żadnej ochrony w postaci środków samoograniczających u nielegalnych operatorów, nie przechodzą obowiązkowej rejestracji i kontroli odwiedzających. Nie mają nawet pewności, że nie zostaną oszukani. Poza tym zazwyczaj do gry w takim przypadku trafiają osoby niepełnoletnie oraz osoby, które są wpisane do Rejestru Osób Wykluczonych i którym władze państwowe zakazują grania. Krótko mówiąc, nielegalni operatorzy nie muszą przestrzegać żadnych zasad, a ich działania są jeszcze bardziej szkodliwe społecznie.

Można jedynie spekulować, dlaczego tych skutków nie realizują zwolennicy likwidacji legalnych instytucji, które mają być pod nadzorem państwa. Ale faktem jest, że ich zachowanie tylko przyczynia się do nielegalnego biznesu.

Jaki wpływ hazard naprawdę ma na środowisko?

Częstym argumentem działaczy antyhazardowych jest to, że salony gier i kasyna mają szkodliwy wpływ na okolicę. Problem polega na tym, że bardzo trudno określić bezpośredni wpływ, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy hazard jest dostępny praktycznie z każdego miejsca za pośrednictwem połączenia internetowego. W obszarze lądowym możemy przynajmniej częściowo polegać na nowym badaniu dotyczącym wpływu zakazu stosowania automatów do gier i kasyn na przestępczość miejską.

Analiza nie wykazała, że ​​w miastach z całkowitym zakazem hazardu odnotowano mniejszą przestępczość, wręcz przeciwnie, wyniki były praktycznie podobne do miast, w których hazard jest dozwolony. Sytuacja może się oczywiście różnić w zależności od kontekstu i specyfiki danego miejsca, ale ogólnie można powiedzieć, że wpływ zakazu hazardu jest mocno przeceniany.

Jeśli legalnie prowadzone kasyno lub salon gier w ogóle nie istnieje lub jest zmuszone zamknąć swoją działalność, nie oznacza to, że nagle kończy się gra w gry hazardowe. Gracze po prostu łączą się z Internetem, gdzie mogą grać w gry na żywo w zaciszu własnego domu. W najgorszym przypadku zagrają w nielegalnie prowadzonych (internetowych lub stacjonarnych) kasynach.

Władze miejskie nie otrzymują rekompensaty finansowej za zakaz gier hazardowych

Natomiast to, co można określić ilościowo, to strona finansowa. Legalnie działające stacjonarne kasyna zapewniają znaczne dochody budżetom gmin. Samorządy wykorzystują je następnie do dalszego rozwoju i finansowania całej gamy obszarów. Zwłaszcza jeśli mniejsze miasta zakazują prowadzenia działalności legalnej, często stają w obliczu utraty znacznej części swoich finansów. Zgodnie z nowym podziałem podatków w budżecie gminom pozostaje 22,5 proc. wpływów podatkowych według liczby dozwolonych automatów do gier, taka sama część przypada pozostałym gminom według liczby mieszkańców. Kolejne 55 procent wpływów z podatku od gier hazardowych trafia bezpośrednio do kasy państwa.

Zakazując salonów gier i kasyn, gminy raczej okradają same siebie. Nielegalni operatorzy okradają państwo i samorządy nawet do 2,1 miliarda koron rocznie. Na samym obszarze lądowym ich przychody szacuje się na aż 1,1 miliarda koron. Statystyki z analizy Czarnej Księgi dostarczają jedynie kolejnego dowodu na to, że pomimo całkowitych zakazów terytorialnych hazard nie zniknie. Kto chce się pobawić, znajdzie inny sposób.

Zakaz tak naprawdę nie jest rozwiązaniem

Im szybciej zdamy sobie sprawę, że prohibicja w żaden sposób nie chroni graczy ani ich bliskich, tym lepiej. Nawet jak pokazują doświadczenia zagraniczne, znacznie skuteczniejsze jest promowanie ścieżki inteligentnych regulacji, która umożliwi oferowanie legalnych gier hazardowych w ograniczonym zakresie, na przykład pod kilkoma wybranymi adresami. Są one pod kontrolą państwa, a gracze mają możliwość korzystania ze wszystkich narzędzi bezpiecznej gry. W przeciwnym razie narażamy graczy na nielegalny hazard.

Publikacja autorstwa Petra Kozaka w oryginale, w języku czeskim ukazała się 6 maja 2024 roku na portalu SeznamMedium.cz i można się z nią zapoznać tutaj.

Do publikacji dodaliśmy infografiki przygotowane przez Czeski Instytut gier hazardowych – Institut pro regulaci hazardních her – IPRH.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

E-PLAY.PL