Historia meczów inauguracyjnych reprezentacji Polski na Mundialach

Mistrzostwa Świata w Katarze będą dziewiątymi, w których uczestniczy reprezentacja Polski. Jak dotąd w pierwszym meczu mundialu zwyciężyliśmy… tylko raz. I to 48 lat temu. Czy „Biało-czerwonym” uda się przerwać inauguracyjną bessę i pokonać we wtorek Meksyk?

RFN 1974 – to najlepszy mundial w wykonaniu Polaków w historii. Legendarna reprezentacja Trenera Tysiąclecia, Kazimierza Górskiego, przystępowała do turnieju jako piąta drużyna narodowa świata (według rankingu Elo – ranking FIFA powstał dopiero w 1990 roku). W meczu otwarcia zagraliśmy z Argentyną. Wygraliśmy 3:2, a piłkarski świat zachwycał się grą Kazimierza Deyny, Andrzeja Gorgonia i późniejszego króla strzelców turnieju – Grzegorza Lato.

Przyszły prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej został nawet ochrzczony przez media nowym przydomkiem – „biała błyskawica”. Dalej było jeszcze lepiej – Lato i spółka dotarli aż do półfinału. W słynnym „meczu na wodzie” ulegli reprezentacji RFN 0:1, ale w spotkaniu o 3. miejsce pokonali Brazylię 1:0. Wcześniej odprawili z turnieju m.in. kadry Włoch czy piekielnie silnej wówczas Jugosławii.

Nigdy przedtem, ani nigdy później, nie udało nam się na mundialu zwyciężyć w meczu otwarcia. Francja 1938? 5:6 z Brazylią (słynne cztery gole Ernesta Wilimowskiego) i powrót do domu. Argentyna 1978? 0:0 z RFN. Remisem zaczynaliśmy także w Hiszpanii w 1982 roku (mecz z Włochami, 0:0, ale na turnieju zajęliśmy 3. miejsce) oraz w Meksyku w 1986 roku (0:0 z Maroko).

Potem nadszedł XXI wiek i słynne już, „algorytmiczne” podejście naszej reprezentacji do udziału w mistrzostwach świata.

Zaczynamy meczem otwarcia (przegranym), potem czas na mecz o wszystko, a na deser – mecz pocieszenia. W Korei i Japonii w 2002 roku przegraliśmy na „dzień dobry” 0:2 z gospodarzami, Koreą Południową, a cztery lata później takim samym wynikiem zakończyło się nasze pierwsze spotkanie z Ekwadorem. W Rosji w 2018 roku na inaugurację pokonał nas Senegal (1:2).
Historia nie napawa więc optymizmem, ale całe szczęście to nie historia decyduje o wynikach meczów piłkarskich.

Wprawdzie na mecz z Meksykiem nie wyjdziemy w roli faworytów, ale wiara kibiców w sukces reprezentacji jest – jak zawsze – silna. Według danych bukmachera Betclic, zdecydowana większość fanów stawia na wtorkową wygraną kadry Czesława Michniewicza (kurs 3,25).

Choć eksperci Betclic większą szansę na wygraną dają Meksykowi (kurs 2,55), to z taką propozycją nie zgodziliby się pewnie… fani ich reprezentacji. Wokół kadry naszego grupowego rywala przed mundialem unosi się bardzo gęsta atmosfera. Eliminacje strefy CONCACAF przeszli jak burza i w 14 spotkaniach przegrali zaledwie dwa mecze, ale kibice są niezwykle rozczarowani powołaniami trenera Gerardo Martino na turniej finałowy.

Ich zdaniem selekcjoner pominął wielu młodych, utalentowanych graczy, a zamiast tego postawił na „starych wyjadaczy”, którzy jednak piłkarskie lata świetności mają dawno za sobą. Słynny „Tata” posądzany jest nawet o korupcję. Czy to odbije się na grze „Trójkolorowych”? Przekonamy się dziś o godz. 17:00.

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.