Jak zaczynali bukmacherzy? Historia zakładów sportowych

Historia bukmacherów jest wręcz nierozerwalna z historią sportu, a przynajmniej profesjonalna jego część. Narodziła się oczywiście w Wielkiej Brytanii, a pierwszym bukmacherem na Wyspach był Harry Ogden, który rozpoczął działalność w XVIII wieku.

Historia hazardu jest oczywiście starsza, a chociażby gry losowe towarzyszą cywilizacjom od zarania dziejów. Zakładano się o wszystko, a dobrym przykładem jest chociażby zakład opisany przez Juliusza Verne’a, jakoby dałoby się objechać świat w 80 dni. My dziś chcemy się jednak skupić na profesjonalnych zakładach sportowych, jak najbardziej zbliżonych do dzisiejszych standardów. Dlatego naszą opowieść zaczniemy w osiemnastowiecznej Wielkiej Brytanii, a nie w cywilizacjach starożytnego Rzymu czy Chin. Wtedy bowiem również ludzie obstawiali między sobą np. zwycięzców walk gladiatorów. Nie był to jednak typowy bukmacher. Początki tego powinniśmy wiązać z Brytyjczykami.

Harry Ogden – założyciel bukmacherki

Cofnijmy się więc o kilkaset lat, a dokładniej do lat 90’ XVIII wieku. W okolicach 1790 w Wielkiej Brytanii Harry Ogden otworzył pierwszego bukmachera, który obsługiwał tor wyścigowy Newmarket Heath w hrabstwie Suffolk. By uświadomić sobie, jak odległa jest to data, zestawmy ją z kilkoma historycznymi wydarzeniami. W czasie, gdy bukmacherka zaczęła raczkować w Anglii, we Francji mieliśmy Rewolucję Francuską, z kolei Polacy obserwowali II i III rozbiór Polski, uchwalenie Konstytucji 3 maja czy Insurekcję Kościuszkowską, a Stany Zjednoczone dopiero co stały się „pełnoletnie”. Robi wrażenie prawda? Gdy świat płonął pod wpływem różnych wojen, na Wyspach otworzono zakłady bukmacherskie. Przejdźmy dalej.

Tradycją w Anglii było to, że na wyścigi konne przychodzili ludzie z wyższych sfer. To także im zaproponowano pierwsze zakłady na zwycięskie konie. Założyciel bukmachera – Ogden – znakomicie znał się na tym sporcie. Przestudiował pole, oszacował szanse na zwycięstwo każdego konia i tak narodziły się kursy bukmacherskie. Zauważył, że niektóre konie mają większe szanse na wygraną, mimo że nie wygrywały każdego wyścigu. Postanowił zapisać wszystkie dane i na ich podstawie oszacować prawdopodobieństwo zakończenia wyścigu.

Ogden więc przed startem ogłaszał swoje kursy i następnie przyjmował zakłady, a następnie wypłacał gotówkę tym, którzy trafnie obstawili na zwycięskiego konia. Tak zrodziła się bukmacherka, czyli w Wielkiej Brytanii na torze wyścigowym dla wyścigów konnych.

Graj tylko legalnie

Branża zaczęła tak szybko rosnąć, że dostrzegli to prawodawcy w Królestwie. Wprowadzili w 1845 ustawę hazardową, która regulowała tę nową branżę. A nie było lekko. Bukmacherzy musieli nawet zatrudniać specjalną ochronę, by zwalczać nielegalne zakłady. Według nowego prawa obstawianie wyścigów konnych stało się jedynym dozwolonym hazardem w Wielkiej Brytanii. Na tory chodzili wszyscy, o czym świadczy stworzenie specjalnych pociągów wycieczkowych, które dowoziły ludzi na zawody. Tą popularność starali się wykorzystać nielegalni bukmacherzy, ale policja gdy tylko ich namierzyła, od razu wymierzała karę grzywny, by ukrócić ten proceder.

Wyścigi konne przetrwały do dziś i to właśnie z nimi kojarzy się początki bukmacherki. Wykrzykujący bukmacher, stojący, przyjmujący zakłady i wypłacający gotówkę. Tak to wyglądało przez dziesiątki lat, a oferta zakładów stopniowo się powiększała. Dostrzeżono, że kursy i szanse prawdopodobieństwa wyliczyć można niemalże na wszystko. Dzisiaj gracze mogą nawet typować wyniki wyborów, rozmaite sporty, a nawet konkretne wydarzenia w meczu. Rewolucją dla bukmacherów był Internet, który pozwolił im szybciej i łatwiej zdobywać informacje, na podstawie których mogą tworzyć jeszcze więcej zakładów.

Wyobraźcie sobie z kolei erę, w której bukmacherzy wystawiają kursy na nosa. Wtedy normalnością były tzw. Surebety, czyli takie zestawienie kursów u różnych bukmacherów, że niezależnie od wyniku meczu można było wygrać. Wystarczyło, że gracz na tyle orientował się w liczeniu i ofercie różnych bukmacherów, że znalazł błąd w wystawianiu kursów, który wykorzystał.

Rozwój branży

Bukmacherzy od lat starają się coraz bardziej urozmaicać swoją ofertę oraz ułatwiać grę swoim klientom. Doskonały przykład mamy chociażby z początków XX wieku, kiedy to wprowadzono możliwość stawiania zakładów przez telegraf lub telefon. Wprowadzono również możliwość stawiania AKO, były to wówczas blankiety systemowe. Mowa wciąż o latach 20. I 30. XX wieku. Historia bukmachera jest więc większa, niż mogłoby się nam wydawać.

Znamy również pierwszy zakład sportowy przyjęty w Polsce. Miało to miejsce w 1917 roku podczas meczu Legia Warszawa – Polonia Warszawa. Co ciekawe zakłady przyjmowano wówczas nie tylko w punktach u bukmacherów, ale także w siedzibie klubu Polonii. Dlaczego w Polonii? Bo ostatecznie zabawę w obstawianie mogli się tylko bawić członkowie klubu. Osoby z zewnątrz nie mogły brać udziału. Gdy nikt nie trafił, wszystkie pieniądze trafiały na konto klubu.

Bukmacherzy dzisiaj

Branża bukmacherska przeszła wiele. Musiała się razem w parze ze sportem, a także prawem, by znaleźć się tu, gdzie jest teraz. W obecnych czasach stawianie zakładów jest znacznie prostsze, szybsze i bardziej dostępne. A jak wygląda praca bukmachera? O tym w podcaście opowiedzieli nasi bukmacherzy, którzy są mózgiem operacji całego GO+bet. Zapraszamy do posłuchania:

O Autorze

2 thoughts on “Jak zaczynali bukmacherzy? Historia zakładów sportowych

  1. Tak naprawde chyba kilku ludzi zna początki bukmacherstwa w Polsce i że za nimi są Czesi Horacek,Bouma,….,…. i z Polskiej strony Palowicz i Ludwig,….,…
    Było by to bardzo soczyste czytanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.