Kompromitacja celników z Krakowa

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly, PDF & Email

W dniu 1 sierpnia 2017 roku, w okolicy Miechowa, funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej towarowego busa przewożącego 10 automatów do gier. Po stwierdzeniu takiego ładunku, bezzwłocznie powiadomili o powyższym Małopolski Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie.

Przybyli na miejsce celnicy podjęli natychmiast decyzję o zatrzymaniu automatów w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art.107d k.k.s., tj. posiadania automatów do gier hazardowych (od 1 kwietnia posiadanie automatów do gier jest przestępstwem). Wszystkie automaty zostały zatrzymane i przewiezione do magazynu UCS w Krakowie. Równocześnie zostało wszczęte postępowanie karno-skarbowe.

Sprawę można by uznać za zwyczajną, wręcz nieciekawą – posiadanie automatów do gier jest zakazane, więc celnicy mieli teoretycznie pełne prawo zatrzymać urządzenia. W sprawie jest jednak jedno duże „ale”. Otóż automaty były przewożone przez spółkę, która jest oficjalnym producentem i dystrybutorem automatów do gier i dokonała zgłoszenia tego faktu do właściwego Dyrektora Izby Administracji Skarbowej, prowadzi zgłoszony magazyn automatów oraz pisemną ewidencję automatów. Zgodnie z ustawą o grach hazardowych, producent automatów do gier może natomiast legalnie posiadać automaty oraz je oczywiście przewozić.

W trakcie zatrzymywania urządzeń pracownik spółki informował celników o tym, że spółka jest zgłoszonym producentem i ma prawo przewozić automaty.

– Kilkukrotnie prosiłem celników żeby sprawdzili choćby telefonicznie w Izbie Administracji Skarbowej w Warszawie, że spółka jest producentem i ma prawo przewozić automaty. Pokazałem nawet dokument zlecenia przewozu, wyjaśniłem że automaty są przewożone do serwisu w Zabierzowie. Niestety nikt nie chciał mnie słuchać, celnicy nie zamierzali niczego sprawdzać. Co więcej, w pewnej chwili niektórzy z nich zaczęli sobie robić zdjęcia z zatrzymywanymi automatami, tzw. selfie. Miałem wrażenie, że jestem w cyrku, a nie w trakcie czynności urzędowych organu państwowego – powiedział nam Prezes Zarządu spółki.

O zatrzymaniu automatów spółka powiadomiła swoją Kancelarię Adwokacką. Pełnomocnik firmy zwrócił się do Urzędu z żądaniem natychmiastowego zwrotu urządzeń, po raz kolejny pisemnie poinformował, że spółka jako producent miała prawo posiadać automaty do gier.

– Po zatrzymaniu automatów podjęliśmy bezzwłocznie działania w celu odzyskania urządzeń. Moja kancelaria wielokrotnie kontaktowała się z Urzędem Celno-Skarbowym oraz Prokuraturą. Wyjaśniałem, że zgodnie z ustawą o grach hazardowych spółka mogła legalnie posiadać automaty. Wysyłaliśmy pisma żądające zwrotu urządzeń oraz złożyliśmy oczywiście zażalenie na zatrzymanie. Wskazaliśmy również, że serwis tych automatów był objęty międzynarodowym kontraktem oraz, że spółka będzie musiała zapłacić kary umowne za niewywiązanie się z umowy. Przez wiele miesięcy nikt nie chciał nas jednak słuchać – mówi pełnomocnik spółki adwokat Daniel Wójtowicz.

Jaki jest finał tej historii?

W dniu 7 listopada 2017 r. firma otrzymała z Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie postanowienie o umorzeniu dochodzenia. W postanowieniu tym Naczelnik Urzędu wskazał, że w sprawie nie popełniono żadnego przestępstwa albowiem… spółka jest producentem automatów do gier i mogła je posiadać oraz przewozić. Kilka dni później wszystkie automaty zostały zwrócone. Oczywiście spółka musiała odebrać je z urzędu na własny koszt, własnym transportem, przy pomocy własnych pracowników.
Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie nie tylko dokonał więc całkowicie bezzasadnego zatrzymania automatów. Celnicy potrzebowali ponad 3 miesięcy, żeby ustalić, że spółka rzeczywiście jest legalnym producentem automatów i może je posiadać.

Czy to koniec sprawy?

– Na skutek bezprawnego zatrzymania automatów nie wywiązaliśmy się z kontraktu handlowego. Z uwagi na to zostaliśmy obciążeni wysokimi karami umownymi. Oczywiście będziemy żądali od Skarbu Państwa naprawienia wyrządzonej nam szkody. Obecnie przygotowywany jest pozew o odszkodowanie przeciwko Naczelnikowi Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie – podsumował Prezes Zarządu.

RKS(2)

Otagowano jako

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *