Odpowiedzialny hazard i minimalizacja szarej strefy, ale nie bardzo

W punktach Lotto, w ostatnim czasie pojawiły się Lottomaty z hasłem „Graj bez kolejki”, zachęcającym każdą grupę wiekową do zakupu zdrapki. Gdyby nie fakt, że to urządzenie wręcz zaprasza do korzystania przez osoby nieletnie z zakupu zdrapek, to pomysł byłby wręcz rewelacyjny.

Niestety Totalizator Sportowy zadziałał całkowicie w drugą stronę nie dbając o dobro nieletnich. Zakup w tym urządzeniu zdrapki przez osobę poniżej 18 roku życia, jest łatwiejszy niż dosolenie zupy. Wystarczy kliknąć na ekranie, że jest się osobą pełnoletnią, wnieść opłatę do lottomatu i mamy zdrapkę w rękach.

Przyklejenie kartki zakazującej gry osobą poniżej 18 roku życia można potraktować tylko w kategoriach papieru do WC. Również informacja o tym, że sprzedaż jest monitorowana nie będzie stanowiła większego wysiłku ze strony gracza oraz na pewno nie zwróci szczególnej uwagi obsługi punktu, kto w danej chwili kupuje zdrapkę, jeżeli ktokolwiek zerka na ekran ze wspomnianej kamery.

Odbiór wygranej również nie będzie stanowił większego zaangażowania ze strony kupującego zdrapkę.

Dodatkowo obsługa punktu celowo zastawiła się ścianką, żeby nie widzieć klienta, przez co nie jest w stanie szybko zareagować w razie chęci zakupu zdrapki przez osobę nieletnią. Liczą się tylko wyniki ze sprzedaży i tylko to, żeby dany punkt był rentowny, a czy działa w pełni transparentnie i legalnie to już nie ma żadnego znaczenia.

Panie Olgierdzie, czy Lottomaty nie zwiększają szarej strefy, która w Polsce zajmuje znaczną część rynku? Czy zarząd Totalizatora Sportowego celowo realizacją swoich chybionych pomysłów chce ją zwiększyć, aby tylko Wam żyło się dobrze w Polsce?

Czy przypadkiem nie przedstawiacie siebie jako pioniera i rewolucjonistę w ochronie małoletnich przed hazardem? Czy takie wsparcie nieletnich ma być finansowane z pieniędzy dzieci, które bez wysiłku kupią zdrapkę w Waszej flagowej maszynie hazardowej?

Tyle pytań a odpowiedzi brak……

 

O Autorze

2 odpowiedzi do “Odpowiedzialny hazard i minimalizacja szarej strefy, ale nie bardzo

  1. chodzi o kasę, a nie chronienie nieletnich przed hazardem. Czasem w szkole odbębnią jakieś spotkanko jaki to hazard jest zły i tyle. Policjant ma zajęcie, nauczycielki też, uczniowie zajęci, a obok w sklepie można”uprawiać” hazard i tak. Ostatnio byłem w sklepie Frog i nikt nie kupował normalnych produktów, tylko ludzie na kacu brali jakieś losy, zdrapki… Także przy okazji ta sieć sklepów działa w niedzielę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.