Kamienna twarz nie jest dziś ważna

Zrobiło się o nim głośno, gdy w prestiżowym turnieju na Bahamach wygrał 1,4 miliona dolarów. Nie minął miesiąc, a zainkasował kolejne 272 tysięcy euro. Dominik Pańka, 22-latek z Brześcia Kujawskiego, w rozmowie z MenStream.pl przekonuje, że czytanie z mowy ciała przeciwnika nie jest w nowoczesnym pokerze najważniejsze. Wyjaśnia też, czy poker to hazard i dlaczego zawodowcom nie opłaca się grać w polskich kasynach.

MenStream.pl: Co zrobił Pan po wygraniu prawie półtora miliona dolarów w turnieju na Bahamach?

Dominik Pańka: Skoczyłem ze znajomymi na drinka.

I już? Spokojnie poszedł Pan spać?

Nawet nie, bo za kilka godzin miałem samolot powrotny do Polski.

Pokerzyści zwykle z takim spokojem przyjmują wiadomość o sukcesie, czy Pan jest wyjątkiem?

Jeśli rozgrywka nie jest zbyt długa albo gracz lubi poświętować, to oczywiście nie ma z tym problemu. Ja po szesnastu godzinach grania byłem po pierwsze zmęczony, a po drugie – szykowałem się do odlotu.

Czytaj całość na: menstream.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.