Dobra pogoda dla bukmacherów

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Rozmiar czcionki:
Print Friendly

Restrykcje są korzystne, jeżeli tworzą warunki do zdrowej konkurencji i porządkują rynek – o ustawie hazardowej w „Rzeczpospolitej” pisze prezes firmy Totolotek, Adam Lamentowicz.

Rynek zakładów bukmacherskich z pewnością wymagał kompleksowego uporządkowania. Według szacunków UN Global Compact Network Poland ONZ jest on wart 5,3 mld zł, ale zaledwie 1/5 stanowiła działalność legalna. W konsekwencji szara strefa obejmowała ok. 70–90 proc. rynku.

To przede wszystkim zagrożenie dla graczy, którzy padają ofiarą nielegalnie działających podmiotów, wykorzystujących fakt rejestracji poza granicami kraju. Oznacza to również uszczuplone wpływy Skarbu Państwa – Ministerstwo Finansów szacuje ten ubytek na ponad 500 mln zł rocznie. Te firmy nie płacą w Polsce podatku od gier (notabene najwyższego w UE i wynoszącego 12 proc. od obrotu), co zaburza konkurencję i radykalnie utrudnia działalność legalnych, licencjonowanych podmiotów. Dlatego wprowadzone zmiany ustawowe były konieczne do przywrócenia polskiemu rynkowi normalności. Liczę na to, że diametralnie zmienią się proporcje i szara strefa będzie zmniejszającym się marginesem. W krajach o uporządkowanym rynku hazardowym, jak np. Dania czy Włochy, 60–80 proc. podmiotów działa legalnie.

Więcej czytaj na: e-playbet.com

Otagowano jako

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *