Zawodowe pokerzystki kłamią jak z nut

To był wielki finał European Poker Tour w Monte Carlo. – Miałam parę ósemek, a on wszedł ze wszystkim. Wiedziałam, że albo ma najlepszy możliwy układ, albo blefuje. Obserwowałam go całe popołudnie. Zauważyłam, że ciężko oddycha. Nerwowo zerkał to na mnie, to na karty. Czekała długo. – Kiedy masz dobre rozdanie i wchodzisz ze wszystkim a czas mija, powoli się uspokajasz.

 

Jeśli jesteś nerwowy, zazwyczaj oznacza to, że blefujesz. Patrzyłam na niego, a on reagował gwałtownie na każdy mój drobny ruch. Pomyślała, że się boi. – Wiedziałam też, że uważa mnie za zachowawczego gracza. Wyłożył na stół tyle żetonów, dużo za dużo, niż gdyby faktycznie dążył do tego, żebym go sprawdziła. Może chciał, żeby ten ruch tylko wyglądał na blef? Z drugiej strony uważał, że jestem ostrożna. Uznałam, że blefuje. Cała sala czekała na jej ruch, pociła się w świetle reflektorów, czuła ogromną presję. – Sprawdziłam. I wygrałam! Niesamowite uczucie.

Czytaj całość na: iwoman.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.