Ojcowie rekordziści – na dzień Ojca

W Księdze Rekordów Guinnessa można doszukać się naprawdę dziwnych pozycji, zaś kategoria do zostania najlepszym może być absolutnie dowolna.

Z okazji Dnia Ojca wzięliśmy pod lupę rekordy należące do tatusiów. Choć niektóre wydają się szalone warto sprawdzić, w jaki sposób ojcowie zapisali się na kartach historii. Niektóre rekordy Guinessa potrafią być naprawdę specyficzne.

Pewien ojciec postanowił wpisać się do księgi rekordową liczbą odwiedzin w kasynach wraz z synem w ciągu jednej doby. Przedsięwzięcie zostało zakończone sukcesem – Jack i Jeremy Freeman z Las Vegas odwiedzili 69 kasyn w ciągu 24 godzin, ustanawiając tym samym nowy rekord drużynowy.

Samuel S. Mast to niekwestionowany rekordzista jeśli chodzi o liczbę potomków. Mężczyzna pochodzący z Fryburga (USA) w dniu swojej śmierci 15.10.1992 roku, jako 96-katek, miał aż 824 żyjących potomków. Nie były to oczywiście tylko dzieci, bo tych miał „zaledwie” 11. Na ogromną rodzinę Masta składało się dodatkowo 97 wnuków, 634 prawnuków oraz 82 pra-prawnuków.
Legendy głoszą że, największej liczby potomków w historii doczekał się Moulay Ismail, imperator Maroka. Miał on mieć w 1721 roku aż 700 synów i ponad 350 córek.

Ojcowski rekord padł także w dziedzinie biegania. Ultramaratończyk Michael Wardian w 2007 roku ustanowił nowy rekord Guinessa w przebiegnięciu maratonu. Nie był to jednak zwykły maraton, gdyż mężczyzna biegnąc, jednocześnie pchał przed sobą wózek dziecięcy. Czas Wardiana wyniósł 2 godziny 42 minuty i 21 sekundy.

Jak wiadomo zbierać można wszystko, i to nie tylko solo, ale także w parach. Jedną z bardziej niezwykłych „par” jeśli chodzi o rekordowe kolekcje jest ojciec z synem – Jürgen i Uwe Löschner. Pasją Löschnerów okazało się zbieranie dziadków do orzechów, których udało im się zgromadzić aż 4334. Następnie założyli muzeum, które mieści się obecnie w Neuhausen w Niemczech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *