Anglicy szukają pieniędzy w hazardzie

Wielka Brytania to nie tylko kolebka piłki nożnej, ale także miejsce w którym narodziło się zjawisko zakładów bukmacherskich. Zakłady bukmacherskie polegają, mówiąc w dużym uproszczeniu, na obstawianiu wyników wydarzeń sportowych i mają swoją pokaźną rzeszę zwolenników.

Na Wyspach Brytyjskich prawo sprzyja prowadzeniu takiej działalności, nic dziwnego więc, że do światowych potentatów w tej branży należy wiele firm brytyjskich np. bet365, Betson czy William Hill. Właśnie ten ostatni bukmacher ogłosił ostatnio dosyć niepodziewanie, że będzie zmuszony zamknąć część swoich punktów.

Oświadczenie William Hill mówi o konieczności zamknięcia w najbliższym czasie 109 z ogólnej liczby 2400 punktów zakładów bukmacherskich. W planowanych do zamknięcia punktach pracuje około 450 osób. Jako główną przyczynę takiego kroku podano wprowadzenie przez brytyjski rząd podwyżki podatku na tzw. jednorękich bandytów, czyli maszyny służące do gier losowych. Bukmacherzy na Wyspach Brytyjskich tradycyjnie ustawiają takie maszyny w swoich punktach, gdzie uzupełniają one ofertę klasycznych zakładów sportowych. Stawka podatku od jednorękich bandytów wzrosła z 20 do 25%.

Czytaj całość na: coslychacwbiznesie.pl

O Autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.